no my tez mielismy dzisiaj w nocy jazde:-(
Wiktorek pokaslywal od rana, a w nocy zaczal mi sie dusic( katar wysoko, napil sie mleczka i zwymiotowal)
pierwszy odruch pogotowie (ale mowie .przyjada , to pewnie nas ze soba zabiora, gdy zobacza 4 m-cznego bobasa i uslysza ze byly trudnosci w oddychaniu)
pojechalismy do lekarza. super lakarka!
no i mamy inf. wir. ,poza tym osluchowo czysty i dostal tylko clemastin. jak narazie bz. , oby zwalczyl ladnie ta chorobe.
brat chodzi do przedszkola, no i kolejny raz siedzi chory w domu. tez inf. wir.
nie wiem, jak tak dalej pojdzie tzreba bedzie brata z przedszkola zabrac:-(