Frogg o liszajowata suchość skóry to Ty pytałaś? Niestety nie wiem co to, bladego pojęcia nie mam o dermatologicznych sprawach. I mój też się ostatnio w nocy na brzuch przewraca ale ja go jeszcze przewracam wtedy na bok lub plecy bo jeszcze mam schizm z SIDS chociaż po 4 miesiącu zrobiłam lekkie Ufff…
Ida „nie ograniczać” tzn pozwalać na wszelką aktywność którą wykonuje samo, najlepiej zostawić luzem na plecach na dość twardym podłożu i niech robi co chce, pozwolić na dowolność obrotów, pełzania, potem raczkowania i siadania – warunek jest jeden, dziecko musi to robić samo, tylko wtedy można powiedzieć że jego układ kostno-mięśniowy jest na to gotowy. Ja no co jakiś czas w zabawie mam Franka „posadzonego” na kolanach ale jakiegoś siedzenia z podparciem poduchami u nas nie ma, jest duzo pozycji półleżacej (w foteliku do karmienia), ale generalnie większość dnia na płasko i na brzuchu bo co go położe na plecy to się obróci…
Rzutka ja taka sama dziwna jak Ty i Nat, niby było mi „obojętne” w ciąży ale podświadomie na USG liczyłam na chłopaka i jestem w 7 niebie teraz
Mój Franek to mistrz ulewania chyba, ale pediatra mówi ze to jeszcze norma, zwieracz przełyku dopiero ok. skończonego 6 miesiąca jest jako tako sprawny, poza tym mój jest „motor w dupie” i nie usiedzi spokojnie ani minuty, po jedzeniu od razu się wygina i już by chiał na brzuch, o typowym odpijaniu nie ma mowy bo się odpycha ode mnie wtedy rekami żeby już go dać na mate/podłoge więc jak się mu samo odbije to się odbije jak nie to trudno, kolek na szczeście nigdy nie miał, przybiera ładnie wiec się tym ulewaniem nie martwie, tylko ze ścierą biegam po domu… Pediatra mówi że jak nie ulewa np. po wieczornym karmieniu przez sen to żeby to olać bo to jest związane z jego mega aktywnością. Od kilku dni mam wrazenie jakby mniej ulewał, może zwieracz przełyku zaczyna już trzymać, fajnie by było bo już mi się troche znudziło to sprzątanie…