reklama

Obawy dotyczące niemowląt

reklama
alicja na pocieszenie powiem Ci że u nas 4-ty dzień kataru i jest go o wiele, a to o wiele mniej niż było. Widać że już odchodzi sobie i odbyło się na razie bez żadnych poważniejszych problemów zdrowotnych. Tak czy siak zawsze warto osłuchać dziecko wcześniej niż za późno.
Zdrówka dla mojej przyszłej zięciowej :D
 
alicja, współczuje takiej koszmarnej nocki, oby pierwsza i ostatnia! A dla Isi życze dużo zdrówka i oby katarek już się skończył :*

mała mi,
dla Łukaszka też dużo, zdrowia i szybkiego uporania się z katarem :tak:

makuc, u nas to tak różnie, bo był czas że psikanie wodą morską do nosa Patryk przyjmował wręcz z uśmiechem na buzi :-) ale niestety po chorobie i dosyć mocnym katarze, frida to zło najgorsze na świecie :-(
 
u nas po nocy przy otwartym oknie (myślałam, że mąż zamknął, zapomniałam po prostu zamknąć :-/) Pudzianek dostał trochę kataru, chciałam mu zrobić inhalację i nieźle musiałam się nawalczyć
 
dziś już zdecydowanie lepiej i co najważniejsze nocka mineła bez problemów ufff! dziś o dziwo nic z noska nie cieknie ale i tak zapobiegawczo poszedł cebion i sterimar, jejku oby to był już koniec!

Mała mi Isia przesyła (zdezynfekowane :-p ) buziaczki dla Łukaszenki :***** mam nadzieje że szybciutko wróci do zdrówka
 
Tomas ma racje jeśli chodzi o Nasiwvin to bardzo ostrożnie i tylko w wyjatkowych sytuacjach u tak małych dzieci pilnując żeby nie przekroczyć dawki. To nie jest wg mnie dobry lek, daje chwilową poprawe a potem bardzo często jest jeszcze gorzej.
Alicja Vick moim zdaniem jeszcze nie, za to Pulmex Baby jak najbardziej może pomóc. Przede wszystkim, żeby to nie zeszło niżej i nie zrobiło się z tego coś więcej trzeba katar ściągać, mimo walk i płaczu, jakby zaczął robić się żółto-zielony to dziecko powinien zobaczyć lekarz.
 
mała mi,[/B] a jak Łukaszek dzisiaj ?

Roxannka nie chcę zapeszyć ,ale Łukasz już prawie w ogóle kataru nie ma. Wydaje mi się że jeszcze ze dwa dni i będzie zdrowiutki całkiem. Tylko że u nas jest inna masakra, wychodzące zęby i to pierwsze zęby które mu tak dają w kość. Widzę jak cierpi. Przez to jest strasznie marudny i płaczliwy, zresztą każdy w domu to widzi i mówi że to nie nasz Łukaszek :(
 
reklama
ALICJA cieszę się, że z Isią lepiej.
LOLISZA nam lekarz to samo odnośnie nasivinu mówił. Znaczy odnośnie ostrożnego używania.
ROXI u nas uśmiech na buzi przy operacji frida był tylko jak Alicja 2 miesiące miała i nie za bardzo wiedziała co się święci ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry