Alicja z Krainy Czarów
od teraz serca mam dwa..
a ja myślę że każdy maluszek się w końcu nauczy jeść o stałych porach
u nas na początku cud, miód, malina - mała domagała się papu co ok 2 godz. aż tu nagle ok. 3 tygodnia skok rozwojowy i sie dzieć totalnie rozregulował
i nic nie dało "oszukiwanie" wodą
ale ja mam wrażenie że to moje kochane to raczej z głodu sę wcześniej budziło bo nie dojadło, przysnęło i później za pół godz syrena..teraz na mieszance przerwy mamy co 3 godz, czasem zdarza się 2,5 ale to wtedy jak nie doje swojej porcji tylko przyśnie jak kamień. No i fazy aktywności mamy już stałe: rano i przed kąpielą - wtedy nie ma szans na spanko - trzeba nosić, zabawiać i pokazywać wszystko przez te 3 godz bo jak nie to... 
u nas na początku cud, miód, malina - mała domagała się papu co ok 2 godz. aż tu nagle ok. 3 tygodnia skok rozwojowy i sie dzieć totalnie rozregulował
i nic nie dało "oszukiwanie" wodą
ale ja mam wrażenie że to moje kochane to raczej z głodu sę wcześniej budziło bo nie dojadło, przysnęło i później za pół godz syrena..teraz na mieszance przerwy mamy co 3 godz, czasem zdarza się 2,5 ale to wtedy jak nie doje swojej porcji tylko przyśnie jak kamień. No i fazy aktywności mamy już stałe: rano i przed kąpielą - wtedy nie ma szans na spanko - trzeba nosić, zabawiać i pokazywać wszystko przez te 3 godz bo jak nie to... 
