czarodziejka no to macie to samo co ja ze starsza corcia. u mnie to bylo prawdopodobnie przez cukrzyce ciazowa. byla bardzo spieta, plakala, nie moglam jej nakarmic bo tak ja wyginalo i nie mogla chwycic cyca, oj koszmar to byl!bylysmy w szpitalu w bartoszycach 2 tygodnie jak mala miala trzy miesiace i tam nauczyli mnie jak z nia cwiczyc metoda bobathow. niestety metode vojty tez mielismy i dla mnie byl to koszmar ktorego nigdy nie zapomne!strasznie sie boje ze teraz z malym bede musiala vojte wprowadzic

nie dam rady sama mu tego robic. Z Marysia nie cwiczylam po tym szpitalu juz vojty tylko same bobathy -prze 1,5 roku i jest wszystko dobrze.zdrowa sliczna niepokrzywiona dziewczynka

usg tez z nia mielismy to jest konieczne jesli chodzi o napiecie! jezdzilismy tez na dzienna rehabilitacje do Ameryki pod Olsztynkiem przez rok, codziennie i tam juz rehabilitantka z nia cwiczyla w potem w domu ja-przewaznie 4-5 razy jeszcze.
nie wiem w jakim stanie jest twoje dziecko ale mysle ze nie nastawiaj sie na tylko 6 tyg, z doswiadczenia wiem ze taka rehabilitacja trwa naprawde dlugo, napatrzylam sie na dzieci z napieciem i nie tylko..
i powiem ci ze intuicje mamy super!bo u mnie tez nikt nie wierzyl, zwlaszcza maz i tesciowa, mowili ze jestem panikara i przesadzam i co? do teraz mowia ze juz zawsze beda sluchac mnie jesli chodzi o dzieciaki!
jesli chodzi o kapiele to my kapiemy sie przewaznie codziennie, no po szczepieniu go nie kapalam bo taki obolaly byl wiec mial przerwe. Kapie go sama bo maz zajmuje sie w tym czasie starsza albo jest w pracy-wtedy musze kapac oboje:/jazda na calego

ale my matki jak trzeba potrafimy wszystko! co to dla nas
