Ja też najpierw obcinałam w czasie snu, najczęściej na spacerze, bo tam jak się Asia przebudziła to szybko zasypiala dalej i no i łatwiejszy miałam do niej dostęp jak była w wózku. Ale później przyszła zima, była grubo ubierana i juz nie było mowy o obcinaniu paznokci na spacerze. I zaczęłam 'na żywca'. I o dziwo nie ma żadnych problemów. Siedzi mi na kolanach cichutko i obserwuje co robie. Obcinam paznokietki po kąpieli, bo wtedy są takie mięciutkie i idzie szybciutko.
Mały dostaje torbę z chrupkami i wcina je a ja tym czasem obcianm mu paznokcie ;-)

