• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odskocznia;))))

My mamy hipoteczny na 30 lat nawet nie mysle i dobrane bo nie dostaliśmy całości na mieszkanie...jeszcze ten rok i najgorsze mamy spłacone jak przeżyjemy będzie dobrze..
Ja wole w domu siedzieć ale niestety muszę iść do pracy nie ma innego wyjścia :sorry:

My braliśmy na budowę domu na 25 lat - wieczność ....na szczęście dostaliśmy całość, bo mieliśmy wkład własny - mieszkanie i działkę budowlaną. Głupie warunki mają banki, ale cóż....Mieszkania na razie nie chcemy sprzedawać, bo mieszka w nim brat P z żoną i dziećmi.....a zostawiamy z myślą o swoich dzieciach (???) ....
Kochana przeżyjecie ....nie Wy pierwsi nie ostatni. My ciągle wspieramy sie kredytami, bo wiecznie coś ...
A już poszukujesz pracy, czy na razie nie??
 
reklama
My braliśmy na budowę domu na 25 lat - wieczność ....na szczęście dostaliśmy całość, bo mieliśmy wkład własny - mieszkanie i działkę budowlaną. Głupie warunki mają banki, ale cóż....Mieszkania na razie nie chcemy sprzedawać, bo mieszka w nim brat P z żoną i dziećmi.....a zostawiamy z myślą o swoich dzieciach (???) ....
Kochana przeżyjecie ....nie Wy pierwsi nie ostatni. My ciągle wspieramy sie kredytami, bo wiecznie coś ...
A już poszukujesz pracy, czy na razie nie??

No my niestety nie dostaliśmy całości brakowało nam ponad 40 tys, a te dostaliśmy z innych banków ale tylko na 3 lata bo na tyle mieliśmy umowy i to są dość duże kwoty ale nic to jeszcze tylko ten rok jakoś damy radę.
Jeszcze nie szukam ale wiem, że od stycznia na terenach przemysłowych w Tychach będą przyjęcia w Hufie i tam będe składać mam nadzieje, że się dostanę
 
No my niestety nie dostaliśmy całości brakowało nam ponad 40 tys, a te dostaliśmy z innych banków ale tylko na 3 lata bo na tyle mieliśmy umowy i to są dość duże kwoty ale nic to jeszcze tylko ten rok jakoś damy radę.
Jeszcze nie szukam ale wiem, że od stycznia na terenach przemysłowych w Tychach będą przyjęcia w Hufie i tam będe składać mam nadzieje, że się dostanę

To trzymam kciuki, by Ci się udało...
Ja od nowego roku też chyba pomyślę o pracy...na razie jeszcze odpoczywam od poprzedniej ... ale nie wyobrażam sobie siedzenia w domu, to chyba nie dla mnie na dłuższą metę .... :sorry:
Ech....ta kasa.....cholerna...
 
To trzymam kciuki, by Ci się udało...
Ja od nowego roku też chyba pomyślę o pracy...na razie jeszcze odpoczywam od poprzedniej ... ale nie wyobrażam sobie siedzenia w domu, to chyba nie dla mnie na dłuższą metę .... :sorry:
Ech....ta kasa.....cholerna...

No niestety szczęścia nie daje ale bez niej żyć się nie da niestety..
Ja po ostatniej pracy mam awersje i dlatego wole w domu być...choć praca ma swoje plusy jest się na obrotach i inaczej funkcjonujesz
 
No niestety szczęścia nie daje ale bez niej żyć się nie da niestety..
Ja po ostatniej pracy mam awersje i dlatego wole w domu być...choć praca ma swoje plusy jest się na obrotach i inaczej funkcjonujesz

Oj to prawda.....i stały kontakt z ludźmi, to dużo daje....i nie ma człowiek czasu na myślenie o głupotach ;-)
Niby kasa szczęścia nie daje, ale ile problemów, by odeszło, jakby była?! :zawstydzona/y:
No ale jest jak jest .... oby gorzej nie było ...
 
reklama
Oj to prawda.....i stały kontakt z ludźmi, to dużo daje....i nie ma człowiek czasu na myślenie o głupotach ;-)
Niby kasa szczęścia nie daje, ale ile problemów, by odeszło, jakby była?! :zawstydzona/y:
No ale jest jak jest .... oby gorzej nie było ...

Dokładnie oby gorzej nie było a z pracą masz rację przynajmniej nie myśli się o głupotach :tak:

Ja też nie zarabiam kokosów ale pracuję aby w domu nie zwariować, ciasto robi mama bo jak zobaczyła co ja wyprawiam to wygoniła mnie z kuchni:szok::-D

A co tam wyczyniałaś, że aż Cię mama z niej wygoniła?? :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry