Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Mam namiary na dobrego lekarza który zajmuje sie głównie takimi przypadkami jak nasze, nazywa sie Jarosław Kalinka i tez pracuje w Madurowiczu, więc do niego mam zamiar sie wybrać jak troszke się ogarnę, Na razie za 10 dni jak odbiore wyniki wybieram się na kontrolę do mojego ginka.Madziu dopiero doczytałam :-( kurcze... nie wiem co mam powiedzieć :-(
Idz może do basiowej co? na pewno wizyta w niej nie zaszkodzi a może pomóc
.Zadnego wsparcia od nich nie dostalam,jedyne co mi dali to w dniu poronienia mala karteczke informacyjna i to wszystko
W poniedzialek mam usg i sie okaze czy wszystko jest w porzadku,ale nie mam wcale ochoty isc.Wczoraj mialabym usg i zobaczyla swojego dzidziusia,niestety nie bylo mi to dane:-(Nie wiem co bedzie dalej.Chcialabym sie starac ponownie,jednak boje sie i nie wiem kiedy sie zdecyduje Mam tak duzo pytan a zero odpowiedzi:-(Mam nadzieje ze czas chociaz troche wyleczy moje rany.Widze ze nie jestem jedyna ktora to przezyla,a jednak wcale mnie to nie pociesza
W srode ide prywatnie do ginekologa i mam nadzieje ze chociaz on mi dokladnie odpowie chociaz na czesc moich pytan:-(Czemu tak sie dzieje ze niektore rodza byle gdzie i zostawiaja bezbronne dzieci, a te ktore naprawde pragna i kochaja dwie kreseczki na tescie nagle wszystko traca:-(
Mam namiary na dobrego lekarza który zajmuje sie głównie takimi przypadkami jak nasze, nazywa sie Jarosław Kalinka i tez pracuje w Madurowiczu, więc do niego mam zamiar sie wybrać jak troszke się ogarnę, Na razie za 10 dni jak odbiore wyniki wybieram się na kontrolę do mojego ginka.
Witaj Madzia
Przykro ze spotykamy sie tutaj:-(Mimo ze minal prawie tydzien nadal ciezko mi sie pozbierac.Tak bardzo pragnelam tego dziecka i niestety nie udalo sie.Fizycznie czuje sie juz dobrze gorzej psychicznie.Mam problem z jedzeniem,poskubie troche bo wiem ze musze cos jesc:-(Z domu wcale nie chce mi sie wychodzic i najchetniej cale dnie spedzilabym w lozku i plakala.Jestem wsciekla na tutejsza sluzbe zdrowia.Zadnego wsparcia od nich nie dostalam,jedyne co mi dali to w dniu poronienia mala karteczke informacyjna i to wszystko
W poniedzialek mam usg i sie okaze czy wszystko jest w porzadku,ale nie mam wcale ochoty isc.Wczoraj mialabym usg i zobaczyla swojego dzidziusia,niestety nie bylo mi to dane:-(Nie wiem co bedzie dalej.Chcialabym sie starac ponownie,jednak boje sie i nie wiem kiedy sie zdecyduje Mam tak duzo pytan a zero odpowiedzi:-(Mam nadzieje ze czas chociaz troche wyleczy moje rany.Widze ze nie jestem jedyna ktora to przezyla,a jednak wcale mnie to nie pociesza
W srode ide prywatnie do ginekologa i mam nadzieje ze chociaz on mi dokladnie odpowie chociaz na czesc moich pytan:-(Czemu tak sie dzieje ze niektore rodza byle gdzie i zostawiaja bezbronne dzieci, a te ktore naprawde pragna i kochaja dwie kreseczki na tescie nagle wszystko traca:-(
Sorki za ten smutny post ale musialam sie gdzies wyzalic![]()
Hej Kama, doskonale Cię rozumiem bo pierwszą ciążę straciłam w anglii i nawet po wszystkim mi nie zrobili usg, ja też psychicznie czasami nie daje rady ale staram się nie załamać. Zostań z nami, dziewczyny tu są wspaniałe i pozwolą choć na chwilę zapomnieć o złych wspomnieniach.Witaj Madzia
Przykro ze spotykamy sie tutaj:-(Mimo ze minal prawie tydzien nadal ciezko mi sie pozbierac.Tak bardzo pragnelam tego dziecka i niestety nie udalo sie.Fizycznie czuje sie juz dobrze gorzej psychicznie.Mam problem z jedzeniem,poskubie troche bo wiem ze musze cos jesc:-(Z domu wcale nie chce mi sie wychodzic i najchetniej cale dnie spedzilabym w lozku i plakala.Jestem wsciekla na tutejsza sluzbe zdrowia.Zadnego wsparcia od nich nie dostalam,jedyne co mi dali to w dniu poronienia mala karteczke informacyjna i to wszystko
W poniedzialek mam usg i sie okaze czy wszystko jest w porzadku,ale nie mam wcale ochoty isc.Wczoraj mialabym usg i zobaczyla swojego dzidziusia,niestety nie bylo mi to dane:-(Nie wiem co bedzie dalej.Chcialabym sie starac ponownie,jednak boje sie i nie wiem kiedy sie zdecyduje Mam tak duzo pytan a zero odpowiedzi:-(Mam nadzieje ze czas chociaz troche wyleczy moje rany.Widze ze nie jestem jedyna ktora to przezyla,a jednak wcale mnie to nie pociesza
W srode ide prywatnie do ginekologa i mam nadzieje ze chociaz on mi dokladnie odpowie chociaz na czesc moich pytan:-(Czemu tak sie dzieje ze niektore rodza byle gdzie i zostawiaja bezbronne dzieci, a te ktore naprawde pragna i kochaja dwie kreseczki na tescie nagle wszystko traca:-(
Sorki za ten smutny post ale musialam sie gdzies wyzalic![]()
Bidulka, kuruj sięA ja nadal umieram, chodzę jak anemik, nie mam siły na nic...niech mnie któraś dobije
Miłej niedzieli papap

Dzięki Kasiu.cześć dziewczynki
rzadko do Was zaglądam ale i nadrabiam zaległości
MAGDALENA tak strasznie mi przykro dla Aniołka (*)
KAMA dla twojego Aniołka również zapalam (*)
spokojnej niedzieli


