D
Doloress
Gość
Zjola no tak. Rozśmieszyć mnie to sztuka, bo ja się nawet z kawałów i przy jakichś tam kabaretach nie śmieję, a mój m płacze że śmiechu.
Co do imion może być tak samo, a czemu nie. Zawsze możesz zdecydować przy samym końcu.
Aniunia trzymam mocno kciukasy &&&
Czarna dzięki masz racje, ale teraz ta cała sprawa mi ością w gardle stoi co do imienia, a ja i tam mówię Zuzia
Ładna kiecunia 
Anastazja ja też mam uprzedzenia i to jakie do niektórych imion, ale to dlatego, że za długo już z dzieciakami i ich rodzicami pracuję... A nie jedno dało mi w kość - i wzajemnie
bo ja sobie w kaszę nie dam dmuchać. A Ty taka odważna co do strojów, bo ja nie lubię rzucać się w oczy. I nienawidzę jak się na mnie gapią.
To ja się ostatnio łapię na takich głupotach, że za głowę się łapie, ale to tylko zdarza mi się w ciąży
Ostatnio pytam mężą: jak Ci się kochanie podoba imię Cyprian, a on na to Cyprian Kamil Norwia, a ja mu na to, ale dziecku nie można dać trzech imion. Masakra nie wiem co się ze mną dzieję.
A jeszcze jedno, ale to już głupie, bo mieliśmy już głupawke co do szukania imion. Jak jeszcze nie wiedzieliśmy, że będzie dziewczynka.
Ja mówię: to może hitler, a mój mąż, że to nazwisko, a ja na to oczywiście, to Adolfik. Ech masakra
A ostatnio na imprezie wyskoczyłam z tekstem, jeszcze nikt oprócz mojego męża nie wiedział, że jestem w ciąży. Tata mówi, że już się ledwo mieścimy i jak rodzina się rozrośnie to trzeba będzie przenieść imprezę w większe lokum. A ja na to - większa impreza: czyli jakaś STYPA.
Ech czarny humor. A mój oczywiście sika ze śmiechu.
Co do imion może być tak samo, a czemu nie. Zawsze możesz zdecydować przy samym końcu.
Aniunia trzymam mocno kciukasy &&&
Czarna dzięki masz racje, ale teraz ta cała sprawa mi ością w gardle stoi co do imienia, a ja i tam mówię Zuzia
Anastazja ja też mam uprzedzenia i to jakie do niektórych imion, ale to dlatego, że za długo już z dzieciakami i ich rodzicami pracuję... A nie jedno dało mi w kość - i wzajemnie
To ja się ostatnio łapię na takich głupotach, że za głowę się łapie, ale to tylko zdarza mi się w ciąży
Ostatnio pytam mężą: jak Ci się kochanie podoba imię Cyprian, a on na to Cyprian Kamil Norwia, a ja mu na to, ale dziecku nie można dać trzech imion. Masakra nie wiem co się ze mną dzieję.
A jeszcze jedno, ale to już głupie, bo mieliśmy już głupawke co do szukania imion. Jak jeszcze nie wiedzieliśmy, że będzie dziewczynka.
Ja mówię: to może hitler, a mój mąż, że to nazwisko, a ja na to oczywiście, to Adolfik. Ech masakra
A ostatnio na imprezie wyskoczyłam z tekstem, jeszcze nikt oprócz mojego męża nie wiedział, że jestem w ciąży. Tata mówi, że już się ledwo mieścimy i jak rodzina się rozrośnie to trzeba będzie przenieść imprezę w większe lokum. A ja na to - większa impreza: czyli jakaś STYPA.
Ech czarny humor. A mój oczywiście sika ze śmiechu.
Tym o to sposobem jako pierwsze zostalo obsłuzone jakies 7 pind...






jak widać w sygnaturce bawię się w mierzenie tempki i dzisiaj powróciła nadzieja :-):-) 