Ewelina - ja jak patrzę na dzisiejszą młodzież zapatrzoną w TV i kompa, to aż mi się przykro robi, że moje dzieci się będą musiały wychowywać w takich czasach i że nawet jeśli ja będę chciała rozwijać ich wyobraźnię to jednak presja rówieśników zrobi swoje. ja z rozżaleniem wspominam swoje dzieciństwo i zabawy typu podchody, granie w gumę, wychodzenie z kocykiem i lalkami na podwórko, szycie ubranek dla misiów, lalek, zabawy na trzepaku, piaskownice, granie w karty, w inteligencję i wiele innych. jak patrzę na mojego 10-letniego siostrzeńca, który jest wiecznie znudzony i dla którego wszystko jest "żalowe" (czy żelowe?) to aż mną trzęsie...
Anastazja1m - ja to akurat w domku na zwolnieniu siedzę, w pracy też bym nie mogła czytać