aniunnia
Fanka BB :)
bett mam podobne zdanie... Moja siostra ma dwoch synów.. Emil 8 lat i Kuba 11 lat.. I powiem Wam, że serce mi pęka jak patrze jak ona ich wychowuje.. Poki nie mam dzieci swoje zapędy wychowawcze probowałam przelac na nich , bo ona nie ma dla nich czasu.. Ona nie pracuje.. jej mąz zapieprza za granicą, wiec cały czas go nie ma.. Dla niej komputer to chyba zbawienie.. Kuba juz tak mruga oczami , bo ciągle spędza na nim czas.. Jak jej powiedzialam, zeby szla z nim do okulisty to powiedziala, zebym sie nie wtracala w ich zycioe.. A to moj chrzesniak jest.. Nie moge na to patrzec.. Nigdy z nimi nic nie robila.... wiecznie tylko sprzata w domu .. czego efektów i tak nie widac.. Nawet obiadów codziennie nie gotuje tylko co drugi dzien dzieci jedza u nas... Mój P. tez sie strasznie dziwi jak tak mozna... Paulina odrabia z nimi lekcje jak juz dzien cały zleci ..czyli tak po 20.00.. To tez bardzo mi sie nie podoba.. No i mama mowi,zebym sie nie przejmowala.. Ze jej sprawa... No ok... tylko, ze na tym straca dzieci.. Zepsuje ich...




ale takie mamy niestety czasy rodzice gonia za pieniadzem zeby jakos przezyc a dzieci samopas chociaz z drugiej strony lepiej przy kompie niz na komiariacie albo w poprawczaku