reklama

Odskocznia;))))

reklama
Szwagierka zdała na instruktora nauki za pierwszym razem ,zdawała w Wrocławiu ,szwagier zdał za drugim razem ,ale on zdawał w Kielcach a Rzeszowie chyba 2 razy na egzaminatora [ale oblał]
 
o to szacunek :) ja mam prawo jazdy, ale jakoś nie przepadam za prowadzeniem :-p głupie to ale cóż :D nie lubię, ale jak wsiądę za kółko śmigam jak dzik :P :laugh2:
 
Sandy - bo bardzo trudno jest zdać na egzaminatora. Ja na razie nie jestem na tym etapie. Tam jest przechlapane, bo kursant egzaminuje kursanta i trzeba niestety wkopać kolegę albo koleżankę z kursu :( Jak tego nie zrobisz to sam oblejesz.

Asiaczek - ja lubię jeździć. Robię jeszcze prawko na motocykl :)
 
A jeszcze jedno pytanko. Tęskniłyście za mną? :sorry2:

Bardzo:-) :-) Uwielbiam słuchać śląskiej gwary.Ostatnio przebywałam sporo w Żorach i tak fajnie nieraz ktoś zaciągnął...To ty masz tyle cierpliwości,zeby instruktorem zostać:szok:Ja to bym pewnie z połowę kursantów wydusiła:-)


karola jestem,dzięki za pamięć.Tylko jakoś tak podle się czuję,że nawet na bb nie miałam sił

Anulka no,no tylko proszę mi się tu nie poddawać germanizacji;-)I nie zapomnij o nas na tych wywczasach

Asaiczek zmiłuj się,jak nie koń to teraz basen?!Mnie krwawienie się nasilało po zwykłym prysznicu i to chłodnym.Mnie lekarz kazał odczekać do pierwszej@
 
Anulka to nie masz takiego skladanego???? No wiesz.....:no:

Ja tez uwielbiam jezdzic samochodem!! Motorem sie boje, dwa razy probowalam skuterem, niezle:laugh2:Ja w ogole bez samochodu to czuje sie jak bez reki. Chcialam sobie tez kupic rower, zeby czasem autko moglo odpoczac, nie wspomne o portfelu, bo benzyna wola o pomste do nieba:szok:
Czytam Cejrowskiego, pisze swietnie!!Polecam!
 
no niestety ani koń ani basen nie wchodzi w grę a pomarzyć można :tak: ja tam raczej wolę siedzieć jako pasażer :d :happy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry