dziewczynki a ja juz po wizycie. wszystko jest dobrze szyjka długa 34mm,zamknieta i mała sie nigdzie narazie nie wybiera.lekarz sie usmiał ze mnie,bo powiedzialam mu,ze od wyjscia ze szpitala nie bylam na dworzu wiec powiedzial mi,ze to,ze zalecił lezenie nie oznacza,ze mam lezec plackiem 24h,bo to tez jest nie dobre szczegolnie na psychike...moge chodzic,ale z umiarem,na krotkie dystanse,na spacery i wolno zeby sie nie meczyc. w domu nadala nic nie moge robic,ale to sie akurat nie zmieni.a i mam nie dotykac brzucha,bo DOTYKANIE STYMULUJ MACICE DO NAPINANIA.wiec dziewczyny pamietajcie.w szpitalu tez inni lekarze mi to mowili.co do tych napinac to pytal czy sa i jak czesto to powiedzialam,ze roznie,ale generalnie 10 razy na dobe nie przekraczaja wiec stwierdził-co najwazniejsze-,ze te napinania nie powoduja skracania sie szyjki ani jej rozwierania.wiec albo macica sobie trenuje albo z racji tego,ze to miesien tak poprostu jest.mozge jesio to tak odczuwac,bo jestem chudziutka i mala jak sie rozpycha to moge nie odrozniac.w kazdym badz razie jestem uspokojona i zadowolona.