reklama

Odskocznia;))))

Anulka a jakie masz wlosy?? dlugie?krotkie? bo wiesz, teraz sa modne kwiaty we wlosach, czy opaski takie fikusne....
Kobietka zrozumiemy, wazne, ze masz prace:happy:
 
reklama
Witam kobietki,
Gatto uuuuuuufffffffff, już się zaczęłam zastanawiać czy nie przegapiłam gdzieś wiadomości co u Twojego męża w pracy, super, że zejdzie Wam to z głowy :tak:

zjola kciuki zaciśnięte tylko wybieraj za co (za wszystko też potrzymam, brak sraczki również ;-)) &&&&&

Anulka każdy ma w życiu jakieś problemy, oby Twoje udało się w miarę szybko rozwiązać:-)
 
Uffff...tortura, ktora trwala od miesiaca zakonczona!!!! Maz dostal 1 dzien zawieszenia jako kara za sprawdzenie rzetelnosci klienta (ponoc nie mogl tego zrobic). Nie jest zle, najwazniejsze, ze go nie zwolnili, a ten jeden dzien nie platny bedzie nauczka na przyszlosc.
Zapomnialam, ze w PL swieto. U nas nie:-( musze isc do pracy:-(

gatto super,ze to tylko tak sie skonczyło.ale mowilam,ze jakby mieli go zwolnic to by ajpewniej zrobili to odrazu,a nie czekali tyle czasu.ta sprawe macie juz z glowy.to ty pracujesz???????????????????????????? myslalam,ze nie:zawstydzona/y: nio u nas swieto,wszystko pozamykane,w tv nic nie ma nudy straszne... maz sie ululał i o a ja sie nudze.

anulka16 witaj babo:-) jak to ci sie nie chce leniuchu???? tu tyle sie rzeczy dzieje,a tobie sie nie chce;-):-p:szok:??? nieładnie...:no: fajna mieliscie wycieczke o i nie dziwie sie,ze chlopcy tak zareagowali na widok piłkarzy holenderskich...ja to osobiscie nie lubie tego typu imprez jak euro,bo nie znosze takich tłumów...masakra jakas...a co do psychologa to moja mama chodziła z siostra moja po smierci ojca...poprostu mloda miala ze soba mega problemy i robiła głupie rzeczy i innego wyjscia nie było,ale mysle,ze ta babeczka wtedy jej w jakis sposob pomogła...wiec jesli macie problem to walczcie z nim w kazdy mozliwy sposob.buty zaje.....! w pazdzierniku jak szlismy na wesele to kupilam tez takie wysokachne na platformie,czarne z zamszu z przodu na pasek i powiem ci,ze bałam sie,ze bede musiala w pewnym momencie tanczyc na boso,bo z racji obcasu beda mnie bolały nogi i co sie okazalo??? super wygodne sa takie buty mimo,ze wysokie w ciul...ale dzieki tej platformie wlasnie nie czuje sie tego obcasu.sliczne te buciki.a nie boisz sie zamawiac przez allegro??? no chyba,ze masz jeden rozmiar w kazdym bucie,bo ja to mam 36 w trampkach,37 w japonkach i sandalkach,38 w adidasach a w tego typu to 36,37 i zaaaaawsze mam problem w dobraniu rozmiaru.jakas niewymiarowa jestem:wściekła/y: generalnie kocham takie buciki na platformach,koturnach,obcasach.w domu mam mnostwo,ale rzadko chadzam,ale przyrzekłam sobie,ze po porodzie bede czesciej je zakladac.jednak w takich butach to sie kobieta czuje seksi:tak: bett nio ja tez slyszlalam,ze macie jakies koncerty,ale tak jak napisalam wyzej ja to wole w domu poogladac,bo nie lubie takich stłoczonych miejsc..no,a tym bardziej w ciazy...pchac sie w taki tlum jesio nie daj Bog ktos cie szturchnie,popchnie pijany czy cos...nie nie nie ja bym nie mogla.kobietka nie bój boba rozumie sie.
 
Karola myslalas, ze w ogole nie pracuje czy tylko dzis?? U nas Boze Cialo jest zawsze w niedziele (zebysmy musieli do roboty isc). Ogolnie pracuje:happy:na pol etatu dlatego tez przesiaduje czesto na BB.
 
Kobietko - pewnie że rozumiemy i się cieszymy, aczkolwiek będzie nam smutno bez Ciebie. a jak tam z Twoim paleniem?
Karola - no ja właśnie też nie przepadam za tłumami, a że jeszcze mnie troszkę dzisiaj brzuszek ćmił, to tym bardziej stwierdziłam że się nigdzie nie ruszam. małżonek okazał się wyrozumiały i został ze mną w domku. znowu się obżarłam, obejrzeliśmy filmik i zbieram się niedługo spać. miałam nadzieję jeszcze na jakieś chociaż delikatne ruchy małej bo się trochę dzisiaj poprzytulaliśmy i wolałabym się upewnić że jej to nie zaszkodziło. wiem że jestem durna z tymi obawami, ale nie potrafię się ich pozbyć
 
czesc dziewczynki.. No i znowu się zbiera na deszcz ..grrr..:-(

Kobietka gratuluje przyjęcia do pracy.. Strasznie się cieszę...:happy:

Karola no wreszcie dobre wieści.. Dobrze, ze nie musisz non stop lezec.. Super , że wszytsko ok..

Gatto cieszę się, że wszytsko się już wyjaśniło i ze nie zwolnili męża..

U mnie od przyszłego tygodnia zaczyna się tragiczna sytuacja.. Tak jak w zeszłym roku miałam podobną, ale w ciązy nie byłam tak w tym roku nie wiem jak my sobie damy radę... Otóż.. Moje siostry co roku wyjezdzaja na miesiąć do Włoch do pracy.. Moja mama ma dwa interesy. Bar o którym juz pisałam, który jest czynny od rana do ostatniego klienta i kawiarenkę z lodami w innej miejscowości gdzie ona musi dojezdzac.. Moja siostra stoi wtedy w barze na zmianę z drugą.. Kiedy one wyjadą nie bedzie mial kto stac w barze.. W zeszłym roku mialam swój sklep z odzieżą.. Tam sprzedawał mój mąż jak mógł a ja stałam cały dzien w barze.. Teraz jestem w ciązy do tego mam własną pracę do której juz musze chodzic i nie wiem co to bedzie.. Maz ma stac przez pare godzin do zamkniecia a ja pewnie jak wyjde z pracy.. Przeciuez sie wykoncze.. a moja jedna siostra jak mnie informowala , ze w przyszlym tyg wyjezdzaja to sie zasmiala i powiedziała : "ale bedziecie miec przerypane".. Noz kurde... Tyle problemów miałam .. wreszcie moze sie udac a tu na takie męczarnie mnie skazują..
A co najlepsze druga siostra zostawia jeszcze z nami swoją dwójkę dzieci, bo jej mąż z kolei pracuje w Niemczech i tez go nie ma.. Porostu tragedia... Ale moja mama mówi... "Damy rade"
 
Ostatnia edycja:
Troche zlosliwa ta twoja siostrunia Aniunnia:no:a ty kochana sie musisz oszczedzac i nie mozesz stac za barem calymi dniami!! Nie ryzykuj! Jeszcze by tego brakowalo, zeby sie cos stalo. Niech mama kogos zatrudni na ten czas i tyle.
 
reklama
gatto no myslalam,ze wcale nie pracujesz:-D bett ja cie doskonale rozumiem.my jak sie kochalismy to pozniej tez sie zastanawialam czy to nie zaszkodzi...no,a teraz problemu nie ma,bo mamy zakaz:sorry: co do ruchow to nawet mi nie mow...ja jestem pod tym wzgledem mega panikara.wczoraj i dzis mała sie baaaaardzo mało rusza.jeszcze jak przeczytalam pod suwaczkiem,ze mam liczyc ruchy to schizy łape.dzis obudzila mnie o 3 w nocy,bo sie bardzo wierciła,kopała w ciagu godziny naliczylam 25 ruchow...a teraz cisza.wczoraj tez prawie wcale jej nie czułam:sorry: oczywiscie juz sie martwie no,ale co poradzic...za duzo o tym mysle.aniunia w takiej sytuacji to chociaz jedna siostra powinna zostac ta ktora ma dzieci a ktorej maz tez jest za granica...tym bardziej,ze ty akurat musisz na siebie bardzo uwazac,a twoja mama sie nie rozdwoi przeciez...ehhh no troche lipna sytuacja....popieram gatto...teraz zaczyna sie sezon wakacyjny i mysle,ze duzo osob chcialoby sobie dorobic.a ty nie powinnas ryzykowac tym bardzij,ze jak piszesz sama masz swoja prace do ktorej chodzisz i jeszcze bar i dzieci siostry...mysle,ze za duzo jak na kobiete ciezarna.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry