kobietko ja pracowałam w wielu miejscach juz i tez mialam takie doswiadczenia jak ty,ale powiem ci,ze na poczatq tez myslalam,ze zawsze tak jest w nowym miejscu,ze trudno sie wkrecic itd,ale powiem ci,ze pozniej z czasem doszłam do wnioskow,ze to nie o miejsce chodzi,a o ludzi,bo jesli pracownicy od samego poczatq sa fajni itd to kazda nowa osobe potrafia wkrecic do swojej ekipy,bo przeciez kazdy kiedys był " nowy" i kazdy przez to przechodził.trzeba tylko pokazac tej osobie,ze jest sie spoko i,ze jest na kogo liczyc.ja osobiscie bardzo zle sie czuje w takich zamknietych grupach,zawsze jak odludek,a taka atmosfera niestety przekłada sie na chcec chodzenia do pracy,bo jesli widzisz,ze cie nie akceptuja,albo nawet nie probuja to sie odechciewa...to,ze nikt ci nic nie wytłumaczył tez jest nie fair.w dzisiejszych czasach kazdy mysli,ze idac do pracy MUSISZ juz wszystko wiedziec,a to ciul prawda.ja taka sytuacje mialam jak pracowałam w saloniku prasowym.bylam sama z szefem i jak przyjezdzal przedstawiciel handlowy to tylko on skladal zamowienie,ja ewentualnie pisałam czego nie ma na stanie zeby pozniej dac mu liste.z czasem jak juz sie wdrozyłam zaczal mnie zostawiac sama,ale nigdy nie powiedzial,ze mam podpisywac faktury,skladac zamowienia itd...on to wiedzial najlepiej.ci przedstawiciele zawsze mieli mnostwo katalogow,ofert,on sobie przeliczal co mu sie oplaca zamowic,a co nie wiec ja sie w to nie mieszalam,bo nie moj interes pozatym nikt mnie nie prosił o to i dwa razy pod rzad przyjechał przedstawiciel,ja zamowienia nie zlozylam,bo powiedzialam,ze nie dostalam takiego polecenia,na to po kilku godzinach przybiegła zona tego szefa,bo mieli jesio jeden taki punkt w miescie i tam ten handlowiec powiedzial,ze ja nic nie zamawialam,pipa przybiegła i tak mnie zrugała przy klijentach,ze az sie czerwona zrobiłam,na to ja jej odpowiedzialam,ze po 1 nikt mnie nie nauczył skladac zamowien,po 2 nikt takiego polecenia mi nie dał a po 3 powiedzialam,ze nie bede tolerowac braku szacunku z jej strony,ze pape tak na mnie drze i,ze odchodze...wyzwała mnie jeszcze od gowniary itd,ale na tym moja kariera sie skonczyła...takze duzo zalezy od czlowieka...daj sobie i im czas zobaczysz jak bedzie,a jak cos to powiedz,ze jestes nowa i,ze uczysz sie dopiero.nikt odrazu grekiem nie jest,a i oni tez nie powinni utrudniac ci zycia.