reklama

Odskocznia;))))

Kobietka , nie martw się , niech żałują że nie mają takiej oddanej pracownicy
znajdziesz coś lepszego , w pracy ważna jest też atmosfera

Anulka , ja już dwa razy poroniłam w pierwszym miesiącu po odstawieniu , dlatego teraz wolę odczekać
a bliźniaków to ja .... podziękuje , a mój T to by zszedł na zawał

Jak będe wiedzieć kiedy jadę to zadzwonię i się umówimy :) ale fajnie , może zjoli będzie też pasować - trzeba wydębić jej nr tel :confused:
 
reklama
Dzięki dziewczynki za pocieszenie to bardzo dużo dla mnie znaczy naprawdę :tak: w każdym razie się nie przejmuję i idę do przodu znajdę coś innego spróbowałam nie wyszło trudno wstaję i idę dalej:)
 
anulka ja zawsze bylam szczupla,bo choruje na zespol jelita drazliwego i nerwy+ dieta=niska waga.przed ciaza wqzylam 56kg i sie balam,ze przytyje duzo,az tu od 8tc zaczeły sie meeeeeega wymioty i trwaly do 16tc i zjechałam całe 6kg:wściekła/y: wiec teraz nadrabiam,nadrabiam i nadrobic nie moge.jem duzo,roznorodne posiłki,ale stoje w miejscu...moja mama mnie pociesza,ze jak byla w ciazy ze mna to tez chudła,nic nie przytyla...niektorzy jeszcze mowia,ze moge przytyc na sam koniec jesio,bo wtedy dziecko szybko rosnie wiec moze jeszcze troche...jak ja to robie??? nic nie robie chciala bym przytyc,bo sie martwie o mała...musze pogadac z lekarzem na nastepnej wizycie...angel nie zanizaj mi i tak juz niskiej wagi:-D 55kg:-D no wiem,ze bede długo na to nie bede musiala czekac,bo teraz wchodze w rozmiar m we wszystkie bluzki no w spodnie to nie bo wiadomo,ale martwie sie ta waga...:-( plenitude brawo kochana &&&&&&&&&&&&&&. nio mala podobno wazy nawet wiecej niz powinna wiec to mnie troche uspokaja...ale i tak pogadam z ginem...bett ja ogolnie mam mały brzuch.kuzynka meza jest teraz w 31tc bedzie miec chlopca,a ma brzuch taki duzy,ze dzis jak u nich bylismy to bylam w szoku...nie widac,ze jest miedzy naszymy ciazami 3 tyg tylko roznicy.kazdy mi mowi,ze mam bardzo mały brzuch jak na 28tc...:sorry2: anastazja nio ja mam po drugiej stronie ulicy ta apteke:-) co do zabiegow itd nio to wiesz z tym to akurat nigdy nie wiadomo,ale ja to ubezpieczenie w pzu bardzo sobie chwale.i naprawde za takie marne skladki kasy nie zaluja.czarna to super wiesci nam tutaj opisujesz.ciesze sie z takiego obrotu sprawy:-) powodzenia.kobietko przykro mi kochana...kurcze wiem jak jest ciezko z praca i wiem,ze ta praca jest wam potrzebna,ale widocznie nie byla ci pisana.od samego poczatq nerwy,atmosfera kijowa ile dala bys tam rade sama nawet jesli dawałabys sobie rade na kasie???? widocznie potrzebuja nie wiadomo kogo,bo nauczyc nie potrafia...teraz tak jest,ze kazdy by chcial zeby pracownik juz w pierwszy dzien wszystko umial itd,bo oni wiedza,ze jest duze bezrobocie wiec kastingi moga sobie robic...nie martw sie bdzie dobrze.znajdziesz cos...zreszta praca na kasie nie jest wcale taka prosta.ludzie czekaja,masz mnostwo produktow,malo czasu,a jak jeszcze jestes nowa wiesz,ze patrza ci na rece to juz wogole jest kiepsko i jak tu sie nie denerwowac???? wypnij cyce i do przodu:-D:-D

kochane,a ja dzis nie mam sil...mielismy dzis mega urwanie glowy...rano musialam jechac do urzedu zawiesc zwolnienie...maz pozyczyl od kumpla auto to pojechalismy.pozniej do dziadkow,w drodze zaczeło u nas tak lac ,ze jak zyje to takiej ulewy nie widzialam cały ruch sparalizowany,wycieraczki nie nadazaly wody zbierac,minelismy kilka wypadkow,korki cos okropnego...burza jeszcze do tego wszystkiego...najgorsze jest to,ze ja myslalam,ze popada i przestanie a tu lalo ze 4h bez przerwy,ulice pozalewane,bo studzienki nie nadazały zbierac,musielismy kolka robic zeby nam auta nie zalało porazka.pozniej do kuzynki meza tej co tez jest w ciazy,bo miala dla nas jakies ciuszki jesio dla małej,buciki itd...okazalo sie,ze maz jej ma kolege co ma auto na sprzedanie takie jak moj chce kupic.pojechalismy za miasto obejrzec je.w dobrym stanie,zadbane itd moj maz juz napalony i za miesiac bierzemy...pojezdzilismy jesio po sklepach itd i cały dzien nas prawie w domu nie bylo.najwazniejsze,ze dobrze sie czuje,brzuszek sie nie napinał,mala dzis szaleje wiec jest oki.zaraz ide lulu,bo jestem padnieta.
 
Bett mój mąż ma stacjonarny więc pobyt na BB mam zapewniony jakby skończyła mi się cierpliwość... sama wiesz :-D

czarna to super że odstawiasz plasterki (też ich używałam żeby odpocząć po 12 latach tabsów i odstawiłam je zanim zaczęliśmy się starać na rzecz znowu tabsów bo moje libido w skali 1 - 10 wynosiło -5 :baffled: :-D:-D:-D:-D:-D)


kobietko atmosfera jest bardzo ważna, ale zachowali się tam jako pracodawcy z lekka nieprofesjonalnie bo nowemu pracownikowi trzeba dać czas - on nie jest w stanie od początku funkcjonować jak inni pracownicy bo w pracę musi się wdrożyć - wiem bo mam czasem styczność z rekrutacją nowych pracowników. Nikt Ci nie dał szansy, mam też wątpliwości co do instruktażu stanowiskowego, ale skoro już tam nie pracujesz to dobrze, że nie dałaś sobą pomiatać i możesz szukać następnej pracy, nie bierz sobie do serca tego co Cię tam spotkało, oni są przykładem rodem z PRL-u, kierowniczki i pracownicy jak z GS-u, identyczna mentalność a ta atmosfera to szok :realmad:. Szukaj dalej, wiem, że ciężko ale kto szuka ten znajdzie :tak:
 
Plenitude- masz racje ja jak tam poszłam to po pierwsze nikt mnie nie oprowadził po zapleczach ani po sklepie sama miałam się rozejrzeć potem kazali mi coś wynieść do chłodni ja nie wiedziałam gdzie więc zapytałam ,a pracownica z takimi nerwami ,że przecież chłodnia jest tam i palcem pokazuje ,ja pytam ,ale gdzie tam (bo pokazała w stronę magazynu tylko ,a ona z fochem mnie zaprowadziła to się pytam gdzie jest chociażby kierowniczka w tym momencie to ona powinna mnie wdrożyć pierwszy dzień była milutka ,a potem kolejny dzień i kolejny już coraz gorzej z nią było np dziewczyny kazały mi posprawdzać daty na nabiale więc sprawdzałam ,a kierowniczka do mnie mówi tak z nerwami : przestań już grzebać w tych jogurtach , na co ja oczy postawiłam i sobie poszłam ,a powinnam jej powiedzieć coś no ,ale cóż czasu nie cofnę.
Karola - ja nie wiem ile bym tam wytrzymała bo tam jest taka nerwówa ,że szok ,a ja potrzebuję spokojnej pracy , może w jakimś osiedlowym sklepiku ,a nie w takim dużym sklepie gdzie jest taka atmosfera na dodatek.
Dziś byłam odebrać kasę za te parę dni i już nowa pani jest na sklepie jakaś starsza ,a rusza się o wiele wolniej ode mnie ciekawe czy przejdzie tam.
 
Karola - witaj w klubie, ja przed ciążą też leczyłam jelitka i jak zaczynaliśmy się starać i musiałam odstawić leki to był dla mnie ciężki czas. na szczęście w ciąży moje dolegliwości prawie zupełnie znikają i pozostaje tylko obawa co będzie później, ale nie będę się tym teraz martwić. a Ty jak sama piszesz że mała waży nawet ciut więcej niż powinna to się tą wagą tak nie martw. uuu to Wam się pogoda trafiła... cieszę się że się dobrze czujesz. odpoczywaj sobie teraz
 
anastazja to może ta lekarka choć z fusów ci wywróży skoro badań nie umie zrobić?:-)
zjola ale tu smutno i tęskno będzie jak się całkiem wyprowadzisz:-(
bett,karola a ja chcę schudnąć więc mogę oddać kilka kilo do podziału:-)
Mojej siostrze tak pęka oczko gdy soczewki dochodzą do końca terminu przydatności (mimo że to np.jeszcze 2-3 tyg.),więc może spróbuj zmienić i zobaczysz czy nadal tak się będzie działo
karola a jak to ubezpieczenie dokładnie się nazywa?Każdy je może sobie wykupić?
pleenitude tak czekam na twoje II,że chyba bardziej niz na swoje:-)A w jaim notatniku to piszesz?Ja swojego czasu pisałam normalnie w wordzie,ale po wklejeniu zlepiało mi słowa
czarna to powodzenia w starankach (jesiennych;-))
angel bo oni chyba najbardziej lubią te staranka:-)
kobietko przykro mi,tak bardzo się cieszyłaś z tej pracy...Baby wredne małpy i tyle,myślałby kto,że same od razu Einsteinami się urodziły i uczyć się nie musiały:szok: A co to w ogóle za różnica czy wbijesz od razu 5 bułek czy po 1?Ja kiedyś kupowałam całe pudełko jogurtów i też facetka po jednym nabijała i jakoś świat się nie zawalił
 
Anty - to ja poproszę 2kg :cool2:, soczewki noszę od 11 lat i nigdy mi się takie dziwne rzeczy nie działy, dlatego wolę iść do lekarza i się upewnić czy wszystko ok. w sumie i tak się miałam przejść jakoś niedługo, żeby się dowiedzieć jakie i kiedy muszę ewentualnie zrobić badania pod kątem tego czy moja wada wzroku nie jest przeciwwskazaniem do naturalnego porodu. wydaje mi się, że Plenitude pisze tak jak ja w takim zwykłym windowsowskim notatniku, mi słów żadnych nie zlepia, później tylko muszę dodać bolda i buźki :-)
 
bett no jeśli jeszcze karola weźmie sobie drugie 2 kilo to ja już będę cała happy :))))) W przeciwieństwie do mojego m bo on jak tylko słyszy słowo odchudzanie to specjalnie we mnie wszystko wpycha
 
reklama
kobietko no to jestem w szoku.. Co oni sobie tam myślą ?? Ze w kilka dni będziesz super extra szybkim pracownikiem z doświadczeniem i do tego bezbłędnym? Ile razy mi się zdarzy pomyłka na kasie u mojej mamy.. a przeciez robie w tym interesie od wielu, wielu lat.. Juz nie wspiomnę, że i w Irlandii jak pracowalam na kasie tez sie myslilam i trzeba bylo wołać managera do poprawy błedów i nikt mi problemu nie robił.. Nie no w szoku jestem... Nie przejmuj się, głowa do góry.. Znajdziesz lepszą pracę..

Karola ja tez chcę takie ubezpieczenie... Da radę sobie samemu załatwić? w sumie to mam kolegę w PZU i nigdy o czymś takim mi nie mówił...

Czarna.. no no no... słyszałam a raczej czytałam, ze odstawiasz plasterki:tak:... No wreszcie.. Nawet nie chcę zapeszać, żeby ten Twój się znowu nie rozmyślił.. Dlatego juz teraz trzymam kciuki.,..:-)

Plenitude trzymam kciuki za fasolkę :tak::-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry