reklama

Odskocznia;))))

reklama
bett,a gdzie sie wybraliscie??? ja sie kisze w domu,bo nie dała bym rady na dworze mimo wszystko.gotuje se kalafiora no,bo jestesm sama w domu i nudze sie jak mops:baffled: jak tam twoj maluszek???? jak sie czujesz?? upały cie nie zabijaja??? bo mnie tak:baffled:
 
czesc dziewczynki..
Ja tylko na sekundę , bo znalazłam aparat i wreszcie zrobiłam fotkę brzucha.. Jutro w pracy wszytsko doczytam.. Oto ja.. DSC02857.jpg
 
Karola - byliśmy u koleżanki na działeczce i trochę pogrilowaliśmy. co do upałów to było ciężko a siedziałam w cieniu cały czas. co jakiś czas zraszałam się wodą i jakoś dałam radę. a teraz siedzę w domku przy włączonym wiatraku więc jest całkiem przyjemnie. mała ma się całkiem dobrze ale przy takich upałach to się dopiero wieczorem uaktywnia. w ogóle to jak wracaliśmy z działki to mnie mega ból w boku złapał aż mi się w głowie zaczęło kręcić i niedobrze mi się z bólu zrobiło. domyślam się że to od jelit... bo mnie trochę wstrzymało... z tego co pamiętam to Ty polecałaś jakiś syrop na zaparcia - jak on się nazywa? Ty go używasz doraźnie jak potrzebujesz czy codziennie? domyślam się że Tobie jest dużo gorzej przy takim upale niż mi. pij dużo wody i się nie przemęczaj
Aniunnia - śliczny brzusio!!! a jakie nóżki chudziutkie...
 
aniunia jaki ty masz zgrabny ten brzuszek i taki mały...ja to mam becola wielkiego i kazdy sie smieje,ze ja taka chuda jestem,a brzuch taki wielki.to ja jutro postaram sie moze wstawic jak maz mi cyknie fote:-) tylko,ze u mnie z boku to siniaki tez bedzie widac od zastrzykow to sie nie przerazcie:baffled: bett syrop nazywa sie LAKTULOZA i stosuje go raz na jakis czas jak juz czuje,ze np 2,3 dni nie ma efektow a czuje sie taka " zapchana" i ociezała to wtedy lykam 2 takie stolowe łychy i tego samego dnia jest efekt.polecam i nie jest drogi.nio ja tez mialam takie bole i wiem jak to boli.ani sie ruszyc,ani zlapac powietrza nic...moja mała tez jak jest taki ukrop rzadko sie rusza.a wody pije mnostwo.dzis maz zakupil mi zgrzewe wody niegazowanej i zyje sobie:-)
 
Dzień dobry... Wstawać... :-):-):-)

Ale mnie oczy bolą... Pewnie od słońca... Nawet nie wiem od czego zacząć.. W sobote taka duchota a ja z moim P. mieliśmy jechać na shopping do Kielc.. Ale jak podjechalismy do baru to mama nas uświadomiła,że dziewczyna nie przychodzi do baru tylko my.. Więc pojechaiśmy tylko do Buska po towar i do pracy na cały dzień.. No i powiedziala,ze w niedziele tez nigdzie nie pojedziemy, bo znowu bar.. To się popołudniu popłakałam jak dowiedzialam się, że sjiostrunia mojego P i jego "niedoszła" szwagierka oraz brat pojechali sobie nad wodę a moj P. musi qwozic jego matke i naprawiac cos tam u nich w domu zamaist stac ze mna w barze... Przeciez tamci z nimi mieszkaja to niech robią takie rzeczy a nie wiecznie rozrywki.. P. tez był wkurzony, bo umowiliśmy się nad tą Chańcze ze znajomymi i nici.. A tu w nocy niespodzianka.. Moje siostry wróciły:-):-):-) Więc zabrałam dzieci jednej z siostr i o 10 rano juz wyjechaliśmy z domu nad wodę.. Dobrze się zabezpieczyłam.. Zabrałam parasol, miski na wodę co by się oblewać albo moczyć nozki i w ogóle... I nie załuję... Mama mi mowila, że nad woda to mi goraco bedzie itd.. A ja 1000 razy bardziej się gotowałam w barze od maszyn niż przy tym leciutkim wiaterku w cieniu nad wodą.. Także Karola polecam.. Nad wodą o wiele lzej niż kisić się w domu.. Poopalałam się troszkę, bo czasem wychodziołam z cienia, żeby pochodzić po wodzie... Tam to dopiero miło było... Wykapałabym się cała, ale wolę nie ryzykować jakimś grzybkiem czy infekcją.. Byłam w spodenkach i bluzce na ramiączku..

Ale pustki przez weekend tu były.. Wszytskie pewnie powybywały z domów... Wracajcie...
 
Ostatnia edycja:
dzien dobry.

aniunia no to super...ahhhhh zrobilas mi ochote na taki wyjazd,ale my narazie bez autka jestesmy bedziemy miec dopiero ok 20go wiec jestesmy uziemieni,a z kims to nie chce jechac,bo nie lubie byc zalezna od kogos tym bardziej w takim stanie. wstawiam zdjatko brzuchola :tak: tylko musialam zretuszowac siniaki zebyscie sie nie przestraszyły:szok: i musialam sie nameczyc zeby sama sobie zdjatko zrobic:laugh2:

02072012056brzusio.jpg
 
reklama
nio jedni mowia,ze duzy inni,ze jak na ten tydzien to mały:confused2: ile osob tyle opini,ale wszyscy zgodnie twierdza,ze brzuch mam nie dostosowany do swojej postury:-D no coz ja poradze...ale szczerze powiem,ze juz jest mi ciezko...teraz patrzyłam czy wejde w jakies spodenki i niestety sie rozczarowałam:sorry:...zostaja mi tylko 3/4 leginsy...no coz nie oplaca mi sie za bardzo nic kupowac na 2 miesiace choc zastanawiałam sie ostatnio nad kupnem jakiejs sukienki takiej letniej...wogole dzis mialam sen,ze urodzilam coreczke 5 tyg wczesniej,ale była sliczna...miala niebieskie oczka i blond loczki i wciaz spala,wogole nie płakała...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry