reklama

Odskocznia;))))

Anulka nie o*******e Cie bo mam mega sentyment do Ciebie:) wlasnie o to mi chodzilo,o info czy u meza lepie,bo na tym etapie domyslow co mu jest nas opuscilas. Ciesze sie,ze zdrowko juz dopisuje:) jak tam mlody? Synowa juz masz?;) a Twoja dupcia na zumbe jeszcze chodzi? Dbasz o siebie? Wszystko ok?w pracy tez? Wpadaj kochana czesciej.
 
reklama
No Kochane panne to mu mamusia wybierze haha!!!;-)))Mój synus poszedl tak w gore ze szok, but 45 , ponad 180 wzr. i chudzielec sie z niego robi.Gorzej z jego mamusia ktora nie cwiczy i sie zaniedbala na maxa, nawet ostatnio moja mama mi mowi czy potrzebuje kase na fryzjera amnie sie po prostu nie chce nigdzie isc, dupsko uroslo mega!
 
Anulka musialabys moj tluszczyk zobaczyc! Chwile po ciazy mialam plaski a teraz wstyd-jakbym znowu w ciazy byla. Wpierniczam tylko slodkie...Osiwialam na maksa,jak mnie kumpela fryzjerka ostatnio zobaczyla to na glos zaklela..

A z synowymi nie przeginaj -zeby nie bylo,ze pozniej beda z Toba na kawce przesiadywac a nie z mlodym w kinie;)
 
Czesc!
Udalo Wam sie przywolac juz kilka osób.Rzeczywiscie po tym co sie tutaj razem przechodzilo czlowiek teskni,ma sentyment a czasem nawet sie martwi jak sie ktoras tak dlugo nie odzywa.Z moich czasow na cpp pamietam kilka fajnych dziewczyn,ktore sie nie odzywaja juz 4 lata i pewnie nie ma na to szans,zeby sie pojawily.dobrym pomyslem jest dodac sobie takie blizsze osoby na fb czy wziac adres emial i byc w kontakcie prywatnie,bo moze nie kazdy chce pisac o sobie na otwartym watku.
Ja nie umiem sie rozstac z tym forum.Od czasu do czasu moge napisac co u mnie.
W sobote wrocilam z Polski.Bylam sama z coreczka.Bylysmy tylko 4 dni ale dluzej bym chyba nie dala rady.To byla duza zmiana dla niej,za duzo wrazen,ludzi,za duzo zmian.Odwiedzilysmy chyba z 6 domow,zobaczyla mnostwo ludzi.Jest jeszcze mala i nie rozumie tego wszystkiego.Bardzo tesknila za domem,za tata,ciagle o niego pytala.Prawie nic nie jadla przez 3 dni, co mnie doprowadzalo do rozpaczy.
jak widzicie na moich suwaczkach juz 4 lata.To byl moj cel-odwiedzic grob chlopcow w ich rocznice.Bylam tam dokladnie 15.10 w dniu dziecka utraconego....Urodzili sie 14go.
Nie bylo latwo stanac przed tym malym grobkiem...Juz w kwiaciarni gdy chcialam kupic kwiatki i znicze glos mi sie zlamal i zaczelam plakac.Cala droge od kwiaciarni do pomniczka plakalam.A tu Mloda w wozku rozesmiana,cos tam ode mnie chciala,pokrzykiwala jak to dziecko.
Ciesze sie,ze w koncu sie wybralam w te podroz,ze odwiedzilam to miejsce.Zawsze bede tam chodzic z ciezkim sercem,do konca zycia.


A poza tym rodzina zachwycona Ola.Podroz samolotem byla troche meczaca,bo do 2 lat dziecko siedzi jeszcze na kolanach.Mialam dla niej duzo "rozrywek" kolorowanki,ksiazeczki a nawet bajki w telefonie i jakos przezylysmy.A po powrocie jak zobaczyla tate na lotnisku to uciekla mi i przebiegla pod tasmami i rzucila sie na tate.Wzruszajacy widok,az mialam lzy w oczach:))
 
Ostatnia edycja:
Hahahaha Anulka to wspolczuje Mlodemu z ta jego panna, jak mu powybierasz :-D:-D:-DChociaz podobno tak czy siak chlopcy wybieraja sobie dziewczyny podobne do swoich mam...:-) A z tylkiem to roznie bywa jak urosl to i spadnie:tak:
 
Aniolkowa super,ze akurat w tym terminie udalo sie byc w Polsce. Ja tak bardzo chcialam isc na cmentarz..nie dalam rady...akurat tego dnia maz zostal prawie do wieczora w pracy a ja z mala nie chcialam jechac taki kawal drogi.
Olcia miala intensywne te dni,rodzinka sie cieszyla a mala pewnie oczy przecierala kto to i czego od niej chce;) Najwazniejsze,ze juz w domku.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry