Witam Dziewczyny, u mnie bez zmian..
Ja o poronieniu rozmawiałam tylko z 2 osobami, poza mężem i już mi się odechciało poruszać ten temat po hasłach w stylu: lepiej, że małe się poroniło, bo jak starsze, to żal... chyba musi być coś nie tak z Tobą, jak zarodki wydalasz.. itp. szkoda nerwów sobie przypominać...
Ja o poronieniu rozmawiałam tylko z 2 osobami, poza mężem i już mi się odechciało poruszać ten temat po hasłach w stylu: lepiej, że małe się poroniło, bo jak starsze, to żal... chyba musi być coś nie tak z Tobą, jak zarodki wydalasz.. itp. szkoda nerwów sobie przypominać...
,ale nie martwmy sie tym za bardzo.
,czasmi boli jak diabli,cos czuje ze to moje dziecko to da jeszcze rodzicom popalic
.
Nie możemy tracić nadziei!
:-)