Danula
czekam ciągle czekam.....
mam nadzieje
a jak tam u Ciebie jak sie czujesz???
Trochę lepiej mam wrażenie, że wczęsniejsze dni uciekły mi z życiorysu przez gorączkę dziś jestem w miarę przytomna i gorączka mniejsza i dobrze, bo już mnie szpitalem straszyli a ja wole w domu chorować.
No i mama wpadła podkarmić swoje "piske"
więc szybko dojdę do siebie ;-)

