reklama

Olsztyńskie mamy.

reklama
Ja słyszałam to samo co Ola , ponadto stwierdziłam że jak kobiety bez szkoły rodzenia rodzą to i ja urodzę. No i dobrze zrobiłam bo mój poród skończył się na cesarce. Więc jakbym poszła do tej szkoły rodzenia to po porodzie byłabym na siebie wściekła że wydałam 150zł na nic.
 
Witaj kasiaczek!;-)
Iza ja nie chodziłam do szkoły rodzenia ale teraz żałuję bo podczas porodu dałam ciała, a tak może bym była bardziej świadoma co robić, jak współpracować z położną. Teraz już nie ma sensu żebym chodziła bo zamierzam mieć cesarkę, ale gdybym miała znowu rodzić naturalnie to bym poszła.:sorry2:
 
Witam mamusie :) Nie jestem z Olsztyna ale z okolic. Pierwszego synka rodziłam w Olsztynie u Malarkiewicza, obecnie jestem w ciąży termnin marzec, nie wybrałam się jeszcze do ginekologa i szukam w internecie jakiegoś dobrego specjalistę. Czy macie lekarza godnego polecenia? Byłam kilka razy u Dywańskiego w Olsztynie, po za tym chodziłam w swoim mieście. A może słyszałyście coś o Dariuszu Harań? Pozdrawiam.
 
Cześć dziewczyny. Ja do szkoły rodzenia też nie chodziłam i myśle że przy kolejnej ciąży raczej też nie bhędę:) Przy porodzie miałam cuuudowną położną! Była miła wyrozumiała i cierpliwa ;) Jeśli chodzi o lekarzy... hmmm o tym o którym piszesz to nic nie słyszałam. ja chodziłam do dr. Macieja Eliszewskiego i byłam baaardzo zadowolona. Potem go troszkę nie było bo też mu sie dzidzi urodziło ale ogólnie było oki:) Potem byłam u dr. Boguckiej (chyba :) nie pamiętam za bardzo nazwiska) tzn już na kontroli po porodzie i jak na kobiete ginekologa jest baardzo miła i delikatna no i pogadać można:)
 
Ja też nie chodziłam do szkoły rodzenia, mój lekarz powiedział, że niczego mnie tam nie nauczą i szkoda kasy, a to co trzeba odnośnie opieki nad dzidziusiem to w ciągu dwóch dni w szpitalu nauczą, poza tym mówił, że trafiały kobiety do niego na porodówkę po szkole rodzenia, które i tak nic nie pamiętały, najważniejsze słuchać położnej :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry