reklama

Opieka nad maleństwami

Karoo Kochane to twoje dziecie:tak:, Jagódka na pewno sie przyzwyczai a ja tez biore swojego szkraba do nas do łóźka jak nie mamy czasu soba sie nacieszyc w ciagu dnia:zawstydzona/y:
 
reklama
karoo - oj widac,że jagódka potrzebuje troszke czasu do zaakceptowania nowej sytuacj, ale na pewno z dnia na dzień będzie coraz lepiej!!! zycze ci kochana dużo siły, bo wyobrażam sobie jak musi ci byc teraz ciężko...ale na pewno będzie dobrze:tak::tak:
 
My dzis mialysmy piszczacy dzien wiec uciekalam na dwor,nie wiem co jej bylo ale tak wumuszala placzem i to takie korale jej lecialy masakra,nie wiedzialam czy cos jej jest ale ta malpa mala jak jej dalam swoj telefon to sie uspokoila zakazany owoc ,wiec mnie nerwy poniosly doslownie musialam wyjsc z pokoju a ona kukuala za mna i minke taka slodka robila
Ogolnie meczacy dzien jakis czy wasze maluchy tez tak wymuszaja,i co robicie wtedy?:tak:
 
Pati, bo dzieci są cwane, wiedzą jak rozmiękczyć serce mamusi :tak: Piotrek tez robi takie numery z płaczem. potrafi zalewać się rzewnymi łzami a za chwilę - jak jest po jego myśli - już uśmiech do ucha. trzeba wziąz na wstrzymanie :tak:

Karoo skoro Jagódka tak silnie przeżywa rozstania z Tobą to myślę, że nie zaszkodzi jak będzie w nocy czuła Twoją bliskość. nawet kosztem tego, że sie odzwyczai od spania w swoim łóżeczku. nauczyć znów będzie można :tak: a może nie trzeba będzie, bo jak mała zobaczy, że mama jest blisko to będzie spokojniejsza i łatwiej będzie jej spać u siebie.
 
Pati- u nas ostatnio wymuszanie konczy sie na podlodze . Jak jeczy i kweczy i ryczy bo nie chce jej cos dac to sadzam na podlodze, az sie wyplacze i zazwyczaj po jakis 5 minutach przestaje i przychodzi sie poprzytulac. Musi sie nauczyc , ze nie moze miec wszystkiego

Karoo- tul Jagodke ile wlezie ...niech chociaz w nocy ma cie dla siebie :tak:
 
Pati- u nas ostatnio wymuszanie konczy sie na podlodze . Jak jeczy i kweczy i ryczy bo nie chce jej cos dac to sadzam na podlodze, az sie wyplacze i zazwyczaj po jakis 5 minutach przestaje i przychodzi sie poprzytulac. Musi sie nauczyc , ze nie moze miec wszystkiego


u nas stosujemy podobna metodę- kładę julke na podłodze i wychodzę z pokoju... jak sie uspokaja, wracam ,biore ją na ręce i oczywiście przytulam, całuje...
 
Kiedys sie przejmowalam kazdym placzem Sary, ale teraz jak widze, ze jej placz jest wymuszaniem czegos czego nie moze dostac, robie podobnie jak Ewa i Silunia - zostawiam ja na chwile, zeby sie wyplakala i najczesciej jest tak, ze mala w miedzy czasie znajdzie sobie jakas zabawke dzieki ktorej migiem sie uspakaja :tak: Podchodze i przytulam ja i jest ok :tak:

Karoo, bierz Jagodzianke do lozka skoro nie ma Cie dla niej w ciagu dnia! Na pewno teskni na Twoja bliskoscia, a ze oduczy sie sypiac w lozeczku - przedzej czy pozniej i tak bedzie chciala spac sama :tak::-) Sara ostatnio nad ranem tez zasypia wtulona we mnie i tak moze spac nawet do 9:00! :szok::-)

Co do spacerow to staramy sie wychodzic z Sarka codziennie, bo bez nich jest nie do zycia ;-) A poza tym jak ja jestem w pracy to moja mama i tak nie moze przy Sarze nic zrobic, wiec poza obiadem i jakiems praniem caly dzien jest z nia na spacerku z przerwami na jedzenie :-)
 
reklama
Tja, wez Jagodke do lozka...Z przyjemnoscia bym to zrobila, wierzcie mi, ale nasze dzecko tak spi, ze to meczarnia - kopie na wszystkie strony, maz to ostatnio z siniakiem na twarzy sie obudzil, bo nasze kochanie mamusie oszczedza, ale tatus to inna bajka - tacie trzeba noc w noc porzadnie do lba nakopac :-p ;-) Poza tym robie tak, ze usypiam ja w pokoju siedzac tak dlugo az zasnie, zeby wiedziala, ze jestem, a potem nad ranem ja do nas biore - nie lubie z nia spac bo niestety strasznie sie rozpycha i juz ze dwa razy zlecialam z lozka :baffled::eek: nie oszczedzsa dziecko rodzicow :happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry