reklama

Opieka nad maluszkami

ja staram sie zeby właśnie uszka byly zakryte zeby jakis niepotrzebny wiaterek tam sie nie dostał i zakładam albo opaseczki na uszka albo husteczki albo czapusie ale wszystki mam na uszka
 
reklama
Ja tez zakladam taka ktora chowa uszka.Niby juz cieplo ale czasamni wiaterek taki chlodny,ze sie boje zeby Majka nie nabawila sie jakiegos zapalenia.
 
A ja w sobotę chyba na maksa przegrzałam Jaśka. Pojechalismy na wycieczkę i wydawało mi się, że jest zimmy wiatr. Więc ubrałam mu takie troszkę grubsze body z długim rękawem i ogrodniczki. A potem zrobił się upał i mały cały się, biedaczek spocił. Teraz ma na szyi wysypkę. To pewnie potówki. A tak a propos, po jakim czasie potówki powinny zniknąć? Czy smaruje się je czymś?
 
Emila tez raz miala po wyprawie w szczerym slonku pod kocykiem ale niczym nie smarowałam i na drugi trzeci dzien juz nie było śladu po potówkach
 
Ja wlasnie dzis ogladalam na TVN Style program o tym jak nalezy ubierac maluszkow teraz,kiedy pogoda potrafi sie zmieniac co godzine.Wiec radzili ubierac dzieciaczkow w sposob w jaki my sami sie ubieramy czyli warstwowo,zeby mozna bylo rozebracmalucha jak sie zrobi bardzo cieplo.Nie wiem czy to co napisalam wyszlo sensowne,ale mala mam na kolanach,pisze jedna reka a cora sie strasznie rzuuuucaaaa..
 
Ja zakładam Igusi zwykle cienką bluzę z kapturem, bo spacerek w czapeczce to istne szaleństwo- zwykle kończy się dzikim wrzaskiem zaraz po wyjściu. Wydaje mi się, że w wózkach z budką wiatr nie ma szans pohulać :):) inna sprawa że wszystkie czapki są za małe, a ja na razie nie mogę się z małą ruszyć na zakupy...
 
ja na każde wyjście na dwór zakłądam agacie czapeczkę, mam kilka cieniutkich, bawełnianych - ubieram je, gdy jest naprawdę ciepło, w chłodniejsze dni zakładam welurkowe, mam jakąś obsesję na punkcie uszu :P
 
pytia pisze:
A ja w sobotę chyba na maksa przegrzałam Jaśka. Pojechalismy na wycieczkę i wydawało mi się, że jest zimmy wiatr. Więc ubrałam mu takie troszkę grubsze body z długim rękawem i ogrodniczki. A potem zrobił się upał i mały cały się, biedaczek spocił. Teraz ma na szyi wysypkę. To pewnie potówki. A tak a propos, po jakim czasie potówki powinny zniknąć? Czy smaruje się je czymś?

Pytia, jak raz otuliłam małego kocykiem z polarku wyszło mu kilka na buźce to posmarowałam delikatnie Sudocremem, tak dosłwonie "podotykałam" w potówki i na drugi dzień już ich nie było. Teraz już nie otulam Filipa polarkiem tylko go nim przykrywam, żeby przynajmniej z jednej strony mógł "oddychać".
 
ciekawostka angielska - tutaj mlode mamy angielskie wogole nie uzywaja czegos takiego jak czapeczka czy skarpetki dla maluszka - czasem mi samej jest zimno jak zobacze taka kruszyke tak rozebrana w pochmurny zimny dzien ::)

jak Alex sie urodzila i dalam poloznej ubranka ,miedzy innymi czapeczke to mi ja odwrotnie zalozyla - jak to zobaczylam to bylam w szoku , a inna zapytala sie czy takie czapeczki to tradycja w Polsce?? ;D ::)

 
reklama
dokładnie ja jak byłam na wigilli u rodzicow to nieraz widzialam na strasznej zimnicy dziecko w krotkich spodenkach
albo mame z brzuszkiem na wierzchu
maja zdrowie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry