Aniam - Jaś jest dość długi, ale raczej szczupły, dlatego jeszcze mieści się w dwójkach, ale juz mu się zaczynają "odciskać" na udach.
Mnie też się wydaje, że 2 miesiące to dość wcześnie na podciąganie za rączki do siadania. I myślę, że nie ma się co marwić, jeśli w tym wieku dziecko jeszcze nie ciągnie za rączkami główki. Nasza pediatra też kazała nam ćwiczyć, ale nie ciągnąć za rączki, tylko wykonując "skłony", podtrzymując palcami delikatnie główkę. Ale przy badaniu Jasia też zawsze próbuje ciągnąć za rączki i sprawdza, czy trzyma już główkę.
A co do sadzania, ostatnio jak byłam w przychodni to była tam mama z 3 miesięcznym chłopcem, który podtrzymywany tylko za rączki siedział na kolanach mamy! Ortopedzi i chirurdzy dziecięcy twardo twierdzą, ze to niedopuszczalne, bo można uszkodzić dziecku stawy i miednicę. Dopóki samodzielnie nie siądzie, nie powinno się go sadzać. Jedynie pozycja półleżąca wchodzi w grę.