• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Opieka nad maluszkami

nam wczoraj pani dr powiedziała, żeby buty miały sztywny zapiętek, dość wysoki (za pięte), elastyczną podeszwę , wyprofilowane wnętrze
po domu kazała chodzić albo w sandałach albo jakiś płóciennych ale też mają spełaniać parametry podane wyżej
a w sumie jak tak czytam w necie nt. róznych krzywizn to jest wiele szkół i zapewne tyle też będzie dotyczyło butów
a ten program na tvn też oglądałam...

ivka, koniecznie napisz co Ci ten lekarz powiedział
 
reklama
Ivka Napisz koniecznie, co powie dr Michajłow. Jak już kiedyś pisałam, byłam u niego z bioderkami Łukszka i bardzo go cenię jako ortopedę. Dużo i wnikliwie wszystko tłumaczył.
 
Nasza pediatryczka powiedziała, żeby teraz kupić Szymowi kapcie np. z Lemigo - takie ze sztywnym zapiętkiem, broń boże za kostkę i spokojnie może w domu i na dworze w tych kapciach chodzić.

Jeśli chciałabym sandałki to koniecznie z zakrytymi palcami, żeby podczas przewracania nie uszkodził sobie paluszków.

Do dr Michaiłowa wybiorę się chyba dopiero po powrocie od dziadków czyli gdzieś w sierpniu, jeśli oczywiście będą wolne terminy, bo to prywatnie.
 
My mamy dla Karoli kapcie Lemigo i jestem z nich niezbyt zadowolona - pocą się w nich bardzo nóżki. Z tego co słyszałam nie jest to dobrze
 
Mój Antek po domu chodzi na boso ..jak ja i mój mąż..a podlogi co drugi trzeci dzień myje i odkurzam...jak jest chłodniej zakładam mu skarpetki a poniewaz on jeszcze samodzielnie nie chodzi to kapci nie mamy :tak::tak:..ale najlepiej mu idzie na boso
 
A moja od wczoraj po domu chodzi w sandałkach....
I nawet ich ani razu nie ściągnęła a mają takie fajne trzy rzepy....
A Patucha ma chodzić w butach za kostkę co by jej się nogi wyprostowałay.

Co do chodzenia w domu to spotkałam się z opinią, że dzieci powinny mieć coś na nogach, bo podłoga jest twarda i stopa nie pracuje. Bez butów po piasku, trawie, kamieniach...
 
Z tego ja wiem to boso dzieci mogą chodzić tylko po trawie czy piasku. Boso absolutnie nie po powierzchniach twardych i równych, bo stopa nie pracuje i zamiast się kształtować wiotczeje.

Szymek w domu ma kapcie Lemigo i bardzo je lubi. A co do pocenia stopy - jemu pocą się stopy we wszystkim, co chyba ma po mnie.
 
reklama
Nie znam się na fizjoterapii, ale z własnego doświadczenia napiszę, że chyba jednak bosa stopa pracuje. Karola nie ma zakładanych (po domu) bucików i niewiele chodzi (tylko za rączki), albo sama dwa - trzy kroki kilka razy dziennie, no i jeszcze przy meblach... Ale jak patrze na jej stopę, to moim okiem ona zaczyna jej się kształtować, nie ma już całkiem płaskiej...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry