reklama

Opieka nad maluszkami

Kinga, ja nie chcę Cię straszyć, ale porównując zapiętek gufo i bartka, jest różnica i to wielka. Bynajmniej tak była przy sandałkach i wiosennych butach. Ja po przejściach z nogami Młodej przy zakupie butów patrzę na mega sztywny zapiętek i płaską podeszwę...gufo odpada. Nam poradzono jeszcze buty z memo (Azik je kupuje) ale nie mam w pobliżu sklepów z takimi butami.
A ortopeda co powiedział??

:no:szkoda, że wcześniej tego tu nie napisałaś :no: zaoszczędziłabym 5 dych :confused:, bo nasze córki pod tym względem podobne :sorry2:

Ortopeda, jak piszesz Ty Aniu kazał kupować butki nieprofilowane, ze sztywnymi zapiętkami> powiedział też, że to, że ona od lipca chodzi i ja tak szybko zareagowałam na jej "styl" chodzenia, to dobrze, bo można wszystko skorygować :tak:

A w jakich butkach zasuwa Pati?
 
reklama
to moje dziecko jest chyba całkiem zaniedbane:-(:-(ja wcale nie wiem czy ona dobrze chodzi...u nas wszędzie teraz takie przeszkody, że trudno o prostą drogę..muszę jakiś test jej zrobić.
ale ostatnio ma jakiś dziwny odruch albo nie wiem co, podnosi ramionko prawe do ucha:baffled::baffled: trwa to już trzeci dzień i nieco mnie zastanawia. na początku myślałam ze ją ucho boli ale chyba nie...
mam nadzieję że nie naśladuje mojego małża, bo on ma takie dziwne nieskoordynowane odruchy po operacji...
 
Hej Kochane ,u nas leci , dziewczyny maja katarek, ale polowa dzieci w parku go ma i pewnie Marys przyniosla ;-), u nas jeszcze upaly ale juz musze pojechac po jakies buty dla mlodej na jesien i juz sie boje czy znajde jakies madre.

Marysia jesli ma jakis bunt to wtedy kiedy jest zazdrosna o Zuzie , glownie jak juz jest wieczorem gotowa do spania i jest upierdliwa wtedy placze i chce na rece ( oczywiscie babcia ja nauczyla) no i wlasnie problem jest ze jedynie ona jest rozpuszczona przez tesciowa bo tylko mialknie i juz wszystko ma. Na szczescie w parku ladnie sie bawi z dziecmi i dzieli sie zabawkami i jeszcze nie zaczaila zeby wymuszac przy ludziach, no ale ona to robi tylko wtedy jak wie ze jej babcia cos da.

Co do jedzenia to sie bardzo nie zmienilo , wogole ciezko jej cos nowego wprowadzic bo na sam widok spieprza, na sniadanie to tylko by jajko jadla albo parowke no ale daje jej rzadko wiec glownie platki na sucho, jakies owoce, a obiadki to roznie albo zje zupke ktora jej przygotuje albo je z nami jak jej spasuje. I tak sie nie przejmuje bo dobrze wyglada , pomijam juz jak tesciowa przezywa, ale na szczescie jeszcze 3 tygodnie i wolnosc.
 
Ja dziś przeprowadziłam rozmowy z wuefistkami w szkole. Wszystkie twierdzą, że sztywne wysokie kapcie to podstawa! Więc w najbliższym czasie udajemy się na zakupy. Może butki na razie sobie podarujemy, ale kapcie kupię :tak:

Aniu, logiczny jest argument ortopedy,że wkładka profilowana prowokuje nieprawidłowy chód Karoli.
A jak chodzi Pati? Dobrze stawia nóżkę ?


kasianka, a Ty to co tu wypisujesz? chcesz w dzioba??? :-D:-D Myślisz, że Giga dałaby się zaniedbać??? :-)
 
Kinga, Patucha chodzi prawidłowo, ma "tylko":dry: szpotawe kolana....
A co do sztywnych zapiętków...to była pierwsza rzecz, którą sprawdzał i ortopeda, i pani chirurg i panie rehabilitantki...
 
kaśka mój pediatra wypisując mi skierowanie do neurologa w sprawie tego jej chodu stwierdził,że jestem z grona przewrażliwionych matek, które wynajdują jakieś niepokoj ące objawy u swoich dzieci, stwierdził,że on na moim miejscu by się tym nie przejmował, ale dla mojego "lepszego samopoczucia" :szok:mi je dał...

tak więc po wizycie u trzeciego lekarza mamy trzecią diagnozę :no::wściekła/y::eek:
ten ortopeda-traumatolog podważył diagnozę neurologa i swojego kolegi po fachu(tzn ortopedy) stwierdził,że jagoda nie ma ani jednej nogi krótszej ani nie ma spastyczności mięśni, tylko chodzenie na palcach to taka jej uroda, stwierdził,że niektóre dzieci tak po prostu mają, i należy się tym dopiero zaniepokoić, jeśli dziecko skończy 2 lata i ten stan będzie się dłużej utrzymywał, dla pewności zalecił powtórzenie USG stawów biodrowych....
tak więc straciłam kolejne 50 zł i dalej nie wiem, która z tych wersji jest prawdziwa:angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:
 
maga mój Mateusz tez bardzo często chodzi na paluszkach. Odbywa się to tak że idzie idzie normalnie a potem myk i już na paluszkach jak jakiś baletmistrz. Jesli chodzi wolno to na paluszkach a jesli się spieszy to na całych stopach - a najczęściej sie spieszy.
 
reklama
Kinga, Młoda śmiga w bartkach (po domu sandałki, pełne na dwór). Jedno wykroczenia mam: ma trampki, ale...

anian nie wiem czy dobrze zrozumiałam - Mała chodzi i w domu i na dworze w butach z bartka (takich generalnie ne dwór)?

A nie chciałaś jej kupić profilaktycznych kapci (też w bartku sprzedają), które wg mnie o wiele wygodniejsze, lżejsze od butów i bardziej stabilne dla stopy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry