• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Opieka nad maluszkami

Moja Kinga na razie (na szczęscie) jest dosyć odporna nic jej nie bierze, tym bardziej, że ja i mój M trochę bylismy przeziebieni. Wczoraj byłysmy na szczepieniu i moja córa nawet nie zapłakała. Byłam w szoku :szok:no i oczywiście duma mnie rozpiera, że taką wytrzymałą córcię mam:-D:-)
 
reklama
rzeczywiście chory mąż to dramat - i tak jak przy dziecu człowiek żałuje, ze nie umie powiedzieć dokładnie co go boli i jak się czuje, tak przy mężach ta zasada się już nie sprawdza:tak:;-):-D

!
Koga -SWIĘTA PRAWDA!!!

Osinko zyczymy duuuzo cierpliwosci do starszego "dziecka" ;-)
A wszytskim choruszkom szybkiego powrotu do zdrowia.
 
padam na twarz

właśnie wróciłam ze szpitala i muszę jeszcze napisać pisma do sądu i przygotować konspekty na 6 jutrzejszych lekcji...
jeszcze w jednej z prac zapomniałam dyr przypomnieć o logopedzie na dzisiaj umówionym i pewnie czeka mnie opieprz, do jutra może ochłonie...

kur.... mnie łapie jak pomyślę że mój mąż pojedzie sobie do Wrocka a mnie z tym wszystkim zostawi samą , chyba będę młoda rozwódką
 
a co mi pozostało, chce mnie zostawić z tym wszystkim na głowie, zachciało mu sie kariery i wakacji - to ja mam czekać aż zechce mu sie wrócić do domu??

jeżeli podejmuje takie decyzje samodzielnie to ja to rozumiem doskonale, ale tolerować nie będę
 
tak, wcześniej myśleliśmy o wspólnym przeniesieniu się, ale zaczęli go traktować mocni niepoważnie, a ja na taki brak bezpieczeństwa sie nie zgadzam, więc ostateczną decyzje podjął sam, wbrew mnie, więc tak naprawdę podejmuje decyzje o zostawieniu rodziny.
 
Aziku, starsznie to jest przykre, co piszesz, nie potrafie sobie tego wyobrazic, pomimio ze moj P kilak razy do roku wyjezdza na dluzej, ale zawsze jest to omawiane wspolnie, wszystkie za i przeciw.
Tak naprawde to nie wiem czego Ci zyczyc, chyba tylko cierpliwosci i wytrwalosci - sciskam Cie
 
reklama
żeby to jeszcze był wyjazd "na zarobek" ale nie rzuca wszystko to co ma tutaj dla "niewieadomoczego" tam - zwłaszcza że podwyżka w stosunku do Szczecina niewielka.

ale on nie widzi przyszłości dla siebie tutaj więc chce jechać, a my mamy się dostosować, bez względu na uczucia i finanse
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry