Dzieciaczki Kochane wracajcie szybciutko do zdrowka, bo mamusie sie martwia!
U nas (odpukac) wszystko dobrze, ale chyba piatki znow daja znac o sobie, przy okazji moja dolna osemka tez:-(
Kupilam dzis Lolkowi buciki na zime, jaki byl zachwycony, tak jak Karolinka, wyszedl w nowozakupionych butkach:-)
Ale wiecie co, myslalam ze dostane zawalu, pakowalam rzeczy tzn stare buciki, torebke i kartonik na nowe buciki i Karol zniknal mi z oczu na sekunde, oblecialam caly sklep, wylecialam na pasaz, pytalam babki przy wyjsciu, wylecialam na zewnatrz sklepu, nik nic nie wie, moj Karol schowal sie oczywiscie za polka przy oknie gdzie staly dwie pindy grochowe, sprzedawczyne (sorki ale inaczej sie nie da) widzialy ze latam po sklepie i Go szukam i jakby nigdy nic dalaly sobie miedzy soba. Na szczescie uslyszalam Karolka jak wola "mama szuka". Trzaznelabym te pipy rowno, jak tak mozna, wogole sie niezainteresowac tym ze matka szuka wlasnego dziecka w ich sklepie. SZOK
