reklama

Opieka nad maluszkami

azik przytulam mocno
to przykre, że taka decyzje podjął sam - przeciez tworzycie rodzine i takiej decyzji nie powinno się podejmowac samodzielnie, tym bardziej że praca niepewna a i finanse niewiele wyższe. i pewnie do tego mieszkanie trzeba wynająć.
ehhh te chłopy....
 
reklama
Azik buziaki trzymaj sie , trudno cokolwiek powiedziec bo tak naprawde zadne z moich czy dziewczyn slow raczej nie ukoi tego co najbardziej boli... buziaki i wirtualne uscicki
 
dziewczyny, ile może trwać katar u dziecka??? agata ma 4 dzień.... na szczęście nie ma gorączki, ma przezroczysty katar... nawilżam jej nosek tetrisanem, odsysam Fridą, daję 2x dziennie wapno po 2,5ml (na zlecenie lekarki - dzwoniłam)
nie daję Agatce otrivinu, bo po kilku dawkach podrażnił Agacie gardło... na mnie też tak działa


wyczytałam w internecie o kroplach homeopatycznych...dawałyście?? mogę chodzić z agatką na chwilkę na dwór??? (wychodzę na 15 minut góra) nie wiem czy robię dobrze...:zawstydzona/y:
 
tydzień lub 7 dni? ;-)

a tak na serio to u Krzymka trwał jakieś 7-8 dni - nic mu nie dawałam oprócz maści majerankowej na noc i nawilżania powietrza; jak nie ma innych objawów poza katarem to wychodzę z nim normalnie na dwór obserwując jak się zachowuje w tak zwanym międzyczasie
 
JA tez slyszałam osinko ze "katar leczony czy nie" ....przez 7-8 dni trwa...i tez mi sie wydaje ze jezeli nic wiecej jej nie dolega to mozesz z agatka chodzic na spacery :)
 
AZIK Trzymaj się cieplutko.
Wczoraj był u nas K. - też mieszka we Wrocławiu (:-() i namoje pytanie, czy kiedykolwiek znów będziemy mieszkać razem odpowiada, że pewnie jak wrócę tam do pracy to coś sobie wynajmiemy. To jego coś strasznie mnie denerwuje :crazy:, żadnych perspektyw, żadnych planów.

OSINKO Ja wychodzę z Łukaszkiem, jak ma katarek (bez gorączki) - podobno, to pozwala maluszkowi na łatwiejsze oddychanie i humorem też jest lepszy. Niedawno miał 2-dniowy katarek - na noc smarowałam mu nóżki olejkiem kamforowym, psikałam do noska Disnemarem + spacerki. Trzeba tylko uważać, jak mocno wieje. Wtedy lepiej zostać w domku.
 
reklama
Zgadza się, mówią, że leczony i nieleczony 7 dni :)

Jak tylko ma katar, nie ma gorączki to spacerki jak najbardziej.


Tylko uważaj, patrz czy ten katar faktycznie się zmniejsza, odciągaj, bo Filipek ma, jak się wczoraj okazało, zapalenie ucha :( Od czego? Od kataru, który trwa już prawie 2tyg. Mimo, że psikaliśmy Otrivinem, wodą morską, smarowaliśmy maścią majerankową, odciągaliśmy gruszką ile się da. Ale, że to są "naczynia połączone" to gdzieś tam się zatrzymywał ten katar, zastał i spowodował zapalenie. Tymbardziej, że Filip kiedyś umiał smarkać, a teraz ma odruchy odwrotne - wciąga i potęguje zaleganie.
Biedaczek :( Dostał kropelki do uszu, nurofen na zbicie gorączki i pozbywanie się stanu zapalnego. Zobaczymy - mam nadzieję, że pomoże i nie będzie konieczny laryngolog i antybiotyk... Do kontroli idziemy w środę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry