mi sie wydaje ze za duza wage przykladacie do jedzenia - to jest jak z tymi kupami Marysi. juz mi sie nie chce opisywac całej historii od nowa ale w skrócie - jak tylko przestałam zwracac uwage na kupy w majtkach i musiała sie sama umyc po takiej kupie a za kupe na kibel byla nagroda i totalny brak komentarzy z mojej strony - nagle sie okazalo ze moje dziecko potrafi kazda kupe zrobic do klopika.
Dzieci w rózny sposób próbuja na siebei zwrócic uwage. Sama piszesz ze Klaudia jest bardzo grzeczna, moze widzi zie ci zalezy na tym jedzeniu i daltego tak robi?
Słuchaj ja bym odstawiła Kubusie, z moja Marysia tez był na wiosne taki problem - tylko Kubusie i Kubusie - jak ja przestwiłam na herbate czerwona Rooibos i wode mineralna to nagle i jesc zaczeła.
kazde dziecko ma swoje smaki - moja ciagle pije mleko w proszku (Isomil) z kaszka dla niemowlat i owocami ze słoiczka (nie przepada za owocami) - daltego jej daje na sniadanie taki zestaw bo wiem ze zawsze pól słoika owoców mi zje. Moja nie tknie nalesnika, kluska, omleta jajecznicy. ale juz jajko na twardo zje. mieso zje pod kazda postacia, warzywa uwielbia z owocami jej kiepsko idzie.
Piszesz ze lubi nalesniki - to mozesz przemysac miesko i warzywa w postaci farszu. nie lubi kanapek a moze nie lubi angielsiego chleba słyszalam ze jest inny niz nasz polski - moze poszukasz gdzies u was naszego polskiego chleba na zakwasie. Moje dzieci sie nim zajadaja.
Dziecko mojej kolezanki nie nawidzi miesa wiec ta robi codzinnenie zupy i sieka na miazge prawie to miesko i tam dodaje. Jakos sie zawsze da cos przemycic. Ja bym nie dawala zadnych słodkich rogalów, nic co ma cukier, jak moja zje rogalika maslanego i popije Kubusiem (teraz je znów ladnie wiec jej daje ale jako posiłek nie napój pomiedzy posiłkami) to przez 4-5 godzin nie jest głodna. A jak zje np. serek homo i banana o 12 i popije cherbartka z sokiem malinowym (mimo ze jest tu duzo cukru w tym zestawie) to mi ladnie zje obiad o 15.
Ja czesto daje takie deserki sojowe z Alpro Soya - moja je uwielbia na przykład. Nie tnie Danonka ale Bakusia juz zje.
Ja bym chciala zeby jadla na przykład ser biały ale ona nie tknie go i nie mam pomysłu jak go przemycic bo pierogów czy nalesnikow nie tknie. a twarożku nie cierpi.
Wiec Rusałko tez sie musze nagłowic jak skomponowac ten jadłospis zeby było tresciwie i zdrowo i jeszcze Marys zjadła.
Na szczescie z Michalem nie ma zadnych problemów, ten zje wszytsko w kazdej ilsoci o kazdej porze dnia czy nocy

