• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Opiekunka/Zlobek/Przedszkole..???

Głuszku, u mnie tyle tylko było, że przez pierwszych kilka dni, pani mówiła, że Wojciaszek się nie za bardzo słucha i wszystko robi po swojemu. Ale na razie minęło. Rozmawiałam z panią wychowawczynią w tym tygodniu i powiedziała, że Wojtek jest wesoły, nie daje sobie wchodzić na głowe innym dzieciom, ale nie rozrabia. Więc jest ok.
Mam nadzieję, że u Ciebie też tak będzie.
 
reklama
Głuszku, u nas jest odwrotnie - podobno w przedszkolu grzeczny (tak mówią panie) a w domu nieraz rozrabia. I jak psoci, to pytam, czy w przedszkolu też jest taki niegrzeczny, a on z przejęciem, że nie. Co do spania, to Miki chodzi od 2 tygodni i spał może 3 razy. Leżakuje, odpoczywa, ale zasnąć nie może. Ostatnio pani mówiła, że co chwile chodził do ubikacji - albo nerwowo, albo mu sie leżeć nie chciało. W każdym razie w domu już tak nie było.
Nie denerwuj się, dopiero zaczyna:tak:
 
Głuszku, to dopiero pierwszy dzień, więc ciężko coś powiedzieć. To na pewno dla niej duży stres, mimo, że została bez problemu. Daj jej trochę czasu, a na pewno wszystko będzie dobrze.
Mamoot, Martuś też wstaje jako jedna z ostatnich, i trzeba ją budzić. W ogóle straszny śpioch się z niej zrobił, zasypia około 21, a czasem i przed, czyli wcześniej niż zawsze, a rano nie mogę jej dobudzić o 7:40, choć wcześniej zwykle przed 7 sama się budziła, jak tylko my wstawaliśmy.
 
Głuszek- spokojnie to dopiero pierwszy dzień!!! nie wypytuj jej tylko ciągle o to co było w przedszkolu, pozostaw - jak bedzie chciaął sama zacznie mówić
a karol też w domu po przedszkolu bardziej nakręcony , niesforny - myślę że odreagowuje bo w przedszkolu podobno grzeczny
na lezaki chodzi ale chyba zrezygnujemy bo do tej pory zasnął 3 razy z czego 2 się skończyły strasznymi problemami z obudzeniem i mega histerią...a jak nei śpi w dzień to w domu o 20 w łóżku, ok 20.30 zasypia
 
Gluszku daj jej czasu....Poobserwuj....nie krzycz tylko i jak bedzie nadal broic pogadaj z nia...Noemi na poczatku tez nie sluchala...Potrafila wejsc na szafke a panie do niej po 10 razy musialy mowic by zeszla....Noemi juz w przedzskolu jest prawie rok i potrafi jeszcze strzelic bunta,poryczec sie gdy juz wychodze z przedszkola itd...Ostnio wogole mam na nia mega nerwa bo o wszytko co ja prosze to musze powtarzac po 10 razy:crazy:
 
U Klaudii nie ma lezakowania, ani spania w ciagu dnia ...w sumie dla mnie to i dobrze, bo juz od maja przestala mi spac w dzien i slicznie zasypia przed 20 spi do 7-7.30
z nia nie mam zadnych wiekszych problemow...ale podobnie jak u Was- nieraz trzeba 10 razy powtorzyc, by dotarlo:sorry:

Gluszku- ja tez jak prowadzilam Klaudie w pierwszym tyg...i to na 3 h...wylam jak bob:eek: gdzie Klaudia wracala szczesliwa...dajcie sobie obie czasu- to dopiero pierwszy dzien...
Moja kolezanka zupelnie nieswiadomie podejrzewam- wyszukiwala 1000 - ce powodow by malego swojego zostawiac tylko na 3 h dziennie-(inne przedszkole niz Klaudii, wiecnie wchodzilam z nia w konwersacje...bo "moze" miala "racje":sorry:...a to, ze Panie go rozpuszczaja, albo za chwile, ze sa za surowe, albo, ze boi sie, ze go nie upilnuja, albo, ze jakies dziwne dzieci tak chodza, albo, ze on po 2 dniach zrobil sie inny...itd.....:shocked2:szukala utwierdzenia w tym, ze ona go wychowa najlepiej, przy niej bedzie mu najlepiej ...i ze zostaje z nia...a 3 h to akurat na szkole sobie zostawila...
Nie mowie, ze tak jest w Twoim przypadku- absolutnie! ale ja tez glowkowalam(gdzie Klaudia byla szczesliwa i jest - z przedszkola, kolezanek/ow)..ze moze sie zmieni, ze jak jest grzeczna, bedzie inaczej..jak zaczela chorowac to utwierdzalam sie w przekonaniu, ze w domu jej bedzie lepiej...itd...ale patrzylam na Duske...ona jest szczesliwa- dzieciaczkom przedszkole "wychodzi na dobre" ...tylko mi bylo tak smutno, ze ona mnie juz tak nie potrzebuje jak kiedys...ze juz troszeczke dorosla;-)
 
reklama
Głuszku i jak tam Marysia dziś w przedszkolu? Tak naprawdę to na przedszkole każde dziecko reaguje inaczej, Iza przez pierwsze 3 dni nie chciała wracać do domu, a potem nagle nie chciała chodzić do przedszkola, aż w końcu wyczaiłam że chyba chodzi o to że Panie trochę ją zmuszały do jedzenia. Porozmawiałam z nimi , poprosiłam żeby nie kazały jej jeść czegoś jak ona nie chce, wolę żeby była głodna niż zestresowana, no i zobaczymy jak to dalej będzie :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry