dzieki za słowa otuchy, to dla mnie bardzo wazne co piszecie. Mówie wam mam takiego stresa ze hej - moja mama stwierdziła ze pępowinke trzeba odciac i koniec.
Dobrze ze mam Michała bo bym tam siedziała pod tym przedszkolem pewnie hihih.
Dzis polazla bez problemu, tez sie nie pozegnała, musiałam ja wołac, siedzialam tam jeszcze z godzinke bo musialam formalnosci załatwiac to sie ladnie bawiła z dziecmi i w sumie pare razy tylko usłyszłam delikatne "Marysiu!" zza drzwi od pań. Podpowiedziałam Paniom co zrobic zeby lepiej zasneła, moze dzis sie uda. Obiecałam jej wyprawe na kulki jak sie postara usnac. Ona sie strasznie rusza jak zaspypia i trzeba jej duzo razy powtarzac zeby sie nie ruszała bo jak przestanie sie ruszac to zapsypia w 3 minuty. No nic zaraz po nia jade to zobaczymy. Dzis jade po nia z Michalem to zobaczymy jak to bedzie wygladac. Na razie sobie tego nie wyobrazam jak ja ubiore bo tam nie mozna z wózkiem wjezdzac tylko sie w holu zostawia. Michał mi pewnie ucieknie
. no nic za godzine sie dowiedziałam jaka była.
PS. W nocy sie biedna zesiusiala .... ale ona to przezywa... a ja z nia....
Dobrze ze mam Michała bo bym tam siedziała pod tym przedszkolem pewnie hihih. Dzis polazla bez problemu, tez sie nie pozegnała, musiałam ja wołac, siedzialam tam jeszcze z godzinke bo musialam formalnosci załatwiac to sie ladnie bawiła z dziecmi i w sumie pare razy tylko usłyszłam delikatne "Marysiu!" zza drzwi od pań. Podpowiedziałam Paniom co zrobic zeby lepiej zasneła, moze dzis sie uda. Obiecałam jej wyprawe na kulki jak sie postara usnac. Ona sie strasznie rusza jak zaspypia i trzeba jej duzo razy powtarzac zeby sie nie ruszała bo jak przestanie sie ruszac to zapsypia w 3 minuty. No nic zaraz po nia jade to zobaczymy. Dzis jade po nia z Michalem to zobaczymy jak to bedzie wygladac. Na razie sobie tego nie wyobrazam jak ja ubiore bo tam nie mozna z wózkiem wjezdzac tylko sie w holu zostawia. Michał mi pewnie ucieknie
. no nic za godzine sie dowiedziałam jaka była. PS. W nocy sie biedna zesiusiala .... ale ona to przezywa... a ja z nia....

bo była w innej grupie (po 14.30 maluchy przechodza do średniakow) i ja przyszłam po nia tam i ona mnie jakby nie poznawała, pani sie jej pytala kto ja jestem a ona nic