• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Opiekunka/Zlobek/Przedszkole..???

reklama
U nas trochę dzieci prychają w przedszkolu. Wojtek też.

Wojtek cos tam czasem opowiada co w przedszkolu, ale woli sam mówić, niż jak go pytamy. I najbardziej to lubi śpiewać piosenki, których sie nauczył w przedszkolu.:-)
 
u nas w niektórych przedszkolach nie wpuszczaja chorych dzeci albo po chorobie trzeba miec zaswiadczenie od lekarza że juz jest ok i moze...w naszym tak nie ma ale u mojej kolezanki np tak...i wiesz Pati - różnie to bywa z tym puszczaniem- Karol z katarem drugi tydzien chodzi ale sa przypadki że mniej odporne dziecko puszczane przeziebione do przedszkola kończy zapaleniem płuc - mówie o konkretnym przypadku który znam...takze każdy medal ma 2 strony:)nie chce zeby mi Karola zarazali wiec i on niepowinien zarażać jak jest chory

Fredka- super- tylko w tym wytrwajcie to zobaczysz ze odzyjesz-wiem co mówie!!!
Maryś zdrówka!!! Głuszku śledząc ten wątek-chyba wszystkie przez to przechodzimy...
 
Mój dziś poszedł, ale protestował rano bardzo i chyba rozpłakał się na sali, bo ... było jedno dziecko:shocked2: Mam nadzieję, że ktoś jeszcze dojdzie. Ale mi smutno:-( Pewnie też przez ta paskudną pogodę za oknem:-(
 
tu jest podobnie jak u Pati...dzieci z katarame wrecz powinny normalnie chodzic....
ale dzis malej nie puszcze...bo wymordowana, oslabiona wciaz spi...z godzinna przerwa...od wczoraj od 17.30!
 
U nas też krzywo patrzą. Na zebraniu na początku pani mówiła, że wiadomo, nie można dać się zwariować, jeśli jest naprawdę lekki katarek, to dziecko może chodzić, natomiast jeśli się nasila czy po jakichś dwóch dniach nie przechodzi, to żeby iść z dzieckiem do lekarza, i ewentualnie jeśli lekarz stwierdzi, że mimo kataru może chodzić do przedszkola, to żeby przynieść zaświadczenie. I trzeba przynieść zaświadczenie po chorobie.
 
Kasiu, Ty piszesz, że paskudna pogoda, a u nas złota polska jesień. Slicznie słonko świeci. Aż szkoda, że na spacer z Wojtkiem nie wychodzę. Ale wolę go dzis jeszcze w domu przetrzymać.
Zdrówka dla wszystkich chorasów.
 
reklama
;-)Mamoot moze tak macie w Warszawie w Krakowie buro i ponuro i deszczowo.

Ja tez uwazam ze z katarem dziecko moze lazic do przedszkola no ale jak jest na antybiotyku to juz raczej nie :-D. No ale moja chyba dostała jakis trafiony antybiotyk bo dzis juz ja energia rozpiera. wczorja przelezała caly dzien w łózku a dzis juz hopsanie na całego.... ciekawe jak ja ten tydzien wytrzymam.

fajnie sie was czyta ;-) brakowalo mi tego
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry