Ja mam to niezmierne szczescie mieć u boku cudownego faceta który jak Twój Basieńko jest optymistą i mówi że to tylko kwestia czasu, z z każdym dniem wydaje mi sie ze już przestałam tak pragnąć tego dziecka ale przychodzi taki dzień ze poprostu już nie daje sobie z tym rady łapie mnie nagle panika i nie wiem co mam robić najczesciej w takich sytuacjach płacze i jestem zła na caly świat, wiem że nawet najbardziej beznadziejne przypadki bezpłodności nie istnieją ze dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i od niego tylko zależy czy bedzie dzidzia czy nie. dość tego przynudzania pozdrawiam i dobranoc,