hej, to dobrze ze ty jestes, a Musek to miejmy nadzieje ze juz po. Mnie te bole niby przeszly, tylko teraz to juz mam tak, ze jak dluzej pochodze,posiedze lub cokolwiek porobie to tez mi sie stawia brzuch, twardnieje na troche i zazwyczaj sie klade na chile i mija.Ale wieczorem to mam juz prawie codziennie napiety i uciska mnie na dole,takze niestety samopoczucie coraz gorsze. Ja ide do lekarza w czwartek. Miejmy nadzieje ze te nasze skurcze to jeszcze dlugo nie beda przepowiadajace. Jeszcze chciałabym wytrzymac 4-5 tygodni zeby byl juz tak ok.33-34 tydzien to juz pozniej bede spokojniejsza.pozdrowionka!