reklama

Otyłość w ciąży

reklama
Nimitii bardzo współczuję!Bierzesz jakieś leki?
To prawda,najważniejsze,że nasi partnerzy nas kochają i akceptują:) Ale brak kontaktów z rodziną męczy...Mój syn ciągle pyta o dziadków a co ja mam mu powiedzieć?On wszystkich bardzo kocha i jest przekonany że inni obdarzają go tak samo wielkim uczuciem.


Napisane na GT-I8190 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Nimitii mojemu mężowi jest przykro że ma taką matkę i jest za mną.

Asia współczuję mamuśki. Chciałabym mieć 2 dzieciaczków i na pewno nigdy nie będę wyróżniać i bardziej kochać jedno dziecko. Brakuje mi przyjaciółki . W pracy miałam tylko jedną koleżankę. Znamy się prawie 13 lat. Zawsze wszystko razem. Rok temu wyjechała do Holandii. Na początku był kontakt. Częste dzwonienie pisanie. Poznała tam faceta. Cieszyłam się że jest szczęśliwa. Też starała się o dziecko bo bardzo chce mieć. Ma już 36 lat i to ostatni czas na dzidzie. Jak jej powiedziałam że jestem w ciąży to od tej pory nie odzywa się. Przykro mi. Jestem bardzo zawiedziona i zdziwiona że jest taka zazdrosna. Nie ma przyjaciół...
A druga koleżanka to jeszcze z podstawówki. Razem liceum później studia. Miała 2 dzieci. Świetne dzieciaczki. Źle wyszła za mąż. Facet nie do życia. Biedę ma. Pomagałam jej bo szkoda było mi dzieciaczków. Zawsze dla nich jakieś jedzonko brałam albo ciuchy. Bardzo chciałam mieć dziecko no ale nie wychodziło. Często wychodziłam od niej z płaczem no bo dlaczego ja nie mam dziecka... To nie była zazdrość. po prostu było mi przykro. Zaszłam w ciąże. Radość. Poroniłam... W kwietniu koleżanka urodziła 3 nie wiedząc że jest w ciąży co mi się nie mieści w głowie. 3 dziecko przy takiej biedzie. Miałam wielką depresję po poronieniu. nie chciałam widzieć dzieci. Nie zniosłabym widoku niemowlaka. Nie odwiedziłam koleżanki. Obraziła się. Usunęła mnie z facebooka . Przykre... Zero zrozumienia. Takim sposobem zostałam sama. Brakuje mi babskich rozmów, spotkań, wypadów.. No ale Was znalazłam. Szkoda że mieszkacie tak daleko...

Rozpisałam się ale mam nadzieję że Was nie zanudzam...
 
Zuza87 ale jest kochany twój synek ale pewnie też przez to dużo cierpi :( ja kocham dzieciaki wszystkie jakbym mogła to najchętniej założyła bym taki rodzinny dom opieki ale mąż nie ma.takiego podejścia.
W ciąży to średnio mogę :/ a jestem jeszcze w trakcie diagnostyki czy to guz przysadki mózgowej lub nadnerczy czy choroba.

Asia ja pracuje jak się uda do czerwca.

Inka szkoda bylybysmy fajne koleżanki w realu czuje ale tak będziemy tu się wspierać. Ciesze się ze ci się udało i masz już maluszka w brzuszku a wiesz kogo tam nosisz ?
 
Ja mam jedna kolezanke w pracy ale ona tez nie ma dzieci i czuje z jej strony zazdrosc. Za plotem mam meza siostre jak sie dowiedziala o ciazy to taka zlosliwa bo ona tez 37 lat a dzieci brak i nie ma przyjaciol. Ja tez na l4 jestem od samego poczatku i cieszy mnie to bo chcialam odpoczac od pracy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry