Nimitii mojemu mężowi jest przykro że ma taką matkę i jest za mną.
Asia współczuję mamuśki. Chciałabym mieć 2 dzieciaczków i na pewno nigdy nie będę wyróżniać i bardziej kochać jedno dziecko. Brakuje mi przyjaciółki . W pracy miałam tylko jedną koleżankę. Znamy się prawie 13 lat. Zawsze wszystko razem. Rok temu wyjechała do Holandii. Na początku był kontakt. Częste dzwonienie pisanie. Poznała tam faceta. Cieszyłam się że jest szczęśliwa. Też starała się o dziecko bo bardzo chce mieć. Ma już 36 lat i to ostatni czas na dzidzie. Jak jej powiedziałam że jestem w ciąży to od tej pory nie odzywa się. Przykro mi. Jestem bardzo zawiedziona i zdziwiona że jest taka zazdrosna. Nie ma przyjaciół...
A druga koleżanka to jeszcze z podstawówki. Razem liceum później studia. Miała 2 dzieci. Świetne dzieciaczki. Źle wyszła za mąż. Facet nie do życia. Biedę ma. Pomagałam jej bo szkoda było mi dzieciaczków. Zawsze dla nich jakieś jedzonko brałam albo ciuchy. Bardzo chciałam mieć dziecko no ale nie wychodziło. Często wychodziłam od niej z płaczem no bo dlaczego ja nie mam dziecka... To nie była zazdrość. po prostu było mi przykro. Zaszłam w ciąże. Radość. Poroniłam... W kwietniu koleżanka urodziła 3 nie wiedząc że jest w ciąży co mi się nie mieści w głowie. 3 dziecko przy takiej biedzie. Miałam wielką depresję po poronieniu. nie chciałam widzieć dzieci. Nie zniosłabym widoku niemowlaka. Nie odwiedziłam koleżanki. Obraziła się. Usunęła mnie z facebooka . Przykre... Zero zrozumienia. Takim sposobem zostałam sama. Brakuje mi babskich rozmów, spotkań, wypadów.. No ale Was znalazłam. Szkoda że mieszkacie tak daleko...
Rozpisałam się ale mam nadzieję że Was nie zanudzam...