Właśnie się dowiedziałam, że jestem w ciąży, drugiej ciąży. Staruję z wagą 123 kg. Totalna załamka. Moją małą urodziłam 19 miesięcy temu. Miałam wziąć się za siebie, ale ciągle jakieś wytłumaczenie. Nie spodziewałam się ciąży, bo poprzednio staraliśmy się 5 lat, było leczenie, a mój poziom rezerwy jajnikowej wynosił 0,31. A tu taka niespodzianka. Pokazało, że dni płodne mam wg. uznania organizmu. W pracy miał być awans i co teraz robić? Powiedzieć szefowi, czy nie? Waga tragedia. Jeszcze jak utyję to palnę sobie w łep. Jak ja dam radę z 2 dzieci? No i jeszcze cały czas mam skurcze w podbrzuszu. Poprzedni poród miałam tragiczny, skończył się vacumm. Jeszcze raz tego nie przeżyję. Może ktoś poleci dobrego lekarz w Warszawie do prowadzenia takiej ciąży?