martussia2203
Jestem MAMĄ!!♥
Dzewelajna a nie masz możliwości iść na betę?? Ta jednoznacznie potwierdziłaby ciążę!! Moje krechy też pojawiały się po 5 minutach więc ja nadal zaciskam z Maluchem kciuki za Was!!;-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Takie dzieciaki są świetne...co w raczce to do buzi. Kota tez trzeba sprobowac:-)
Potem zaraz dopytala czy mam recznik i kosmetyki, a i tak przyniosla szpitalny recznik, twierdzac ze szkoda paprac domowy, zaproponowala kapiel w wannie - powiedzialam ze nie chce, chce prysznic, nie bylo probelmu. Mialam lazienke do dyspozycji. Z sali porodowej przewiezli nas na oddzial, bo nie bylo pediatry - niedziela, pozny wieczor. Normalnie, po kilku godzinach poszlabym do domu juz z dzieckiem. Fajne jest to, ze ani na moment nie tracisz dziecka z oczu, wszystko dzieje sie przy Tobie, od razu poznajesz wage dziecka. Dlugosci nie mierza, ale Rajmund poprosil o zmierzenie. A! Jak sie przychodzi do sali, wisi tabliczka, polozna na niej wpisuje swoje imie, pyta o imie dla dziecka i tez je pisze, potem godzine porodu, godzine urodzenia lozyska i wage dziecka. Mamy zdjecie tej tablicy - fajna rzecz.


jak nie stolik to koci ogonek;-)
Też wczoraj oglądałam "Porodówkę" i szczerze powiem, że niektóre z tych porodów wydają się takie lajtowe, a niektóre kobitki faktycznie się tam męczą. Eh ale mają możliwość znieczulenia, a u nas...? Lipa !
Tu masz do wyboru ZZO, Cocodamolek, morfinke i gazik. Znaczy sie ten "gazik rozpierdzielacz", po ktorym ma sie faze jak stad do Jerycha. Bardzo mi zalecali ZZO, anestezjolog twierdzil ze to bedzie optymalne bo "jakby sie cos zaczelo dziac to juz beda wkluci do cc". Dopytalam polozna w trakcie robienia planu porodu, a konkretnie spytalam ja czy moze mi zaproponowac znieczulenie, ktore nie bedzie mialo wplywu na porod i na dziecko. NIE MOZE! ZZO spowalnia akcje porodowa, przedluza porod, czesto prowadzi do porodu kleszczowego (tu akurat wysysaja dziecko a nie wyciagaja klesczami, ale dziekuje), zdarzaja sie takze komplikacje dla matek. Odpada. Cocodamol i morfina dostaja sie dziecku - jeszcze sie nie urodzilo a juz nacpane?? Dziekuje. Pozostal gazik - jak dla mnie rewelacja - bolec boli jak cholera, czucie jest normalne, tylko ma sie taka lufe, ze bol staje sie nieco obojetniejszy. No, bardziej mam w nosie ze boli. Ja dostaje na fazie glupawki, wiec dodatkowo polozna miala kabaret w pracy - potem powiedziala ze dawno sie tak dobrze nie bawila i poleca sie na zas, jakbysmy cos zmajstrowali. Tak, porod boli, ale to nie tak jak bol zeba,kiedy wiesz ze organizm sygnalizuje cos zlego. Porod ma bolec, o tym wiemy i jesli wiesz co sie w danym momencie dzieje, jestes swiadoma caly czas przebiegu akcji, to ten bol jest do zniesienia. Kwestia podejscia do tematu.Lolcia, ja tam "wole beeez".Tu masz do wyboru ZZO, Cocodamolek, morfinke i gazik. Znaczy sie ten "gazik rozpierdzielacz", po ktorym ma sie faze jak stad do Jerycha. Bardzo mi zalecali ZZO, anestezjolog twierdzil ze to bedzie optymalne bo "jakby sie cos zaczelo dziac to juz beda wkluci do cc". Dopytalam polozna w trakcie robienia planu porodu, a konkretnie spytalam ja czy moze mi zaproponowac znieczulenie, ktore nie bedzie mialo wplywu na porod i na dziecko. NIE MOZE! ZZO spowalnia akcje porodowa, przedluza porod, czesto prowadzi do porodu kleszczowego (tu akurat wysysaja dziecko a nie wyciagaja klesczami, ale dziekuje), zdarzaja sie takze komplikacje dla matek. Odpada. Cocodamol i morfina dostaja sie dziecku - jeszcze sie nie urodzilo a juz nacpane?? Dziekuje. Pozostal gazik - jak dla mnie rewelacja - bolec boli jak cholera, czucie jest normalne, tylko ma sie taka lufe, ze bol staje sie nieco obojetniejszy. No, bardziej mam w nosie ze boli. Ja dostaje na fazie glupawki, wiec dodatkowo polozna miala kabaret w pracy - potem powiedziala ze dawno sie tak dobrze nie bawila i poleca sie na zas, jakbysmy cos zmajstrowali. Tak, porod boli, ale to nie tak jak bol zeba,kiedy wiesz ze organizm sygnalizuje cos zlego. Porod ma bolec, o tym wiemy i jesli wiesz co sie w danym momencie dzieje, jestes swiadoma caly czas przebiegu akcji, to ten bol jest do zniesienia. Kwestia podejscia do tematu.
Nadmienie, ze u dentysty nie wejde na fotel, poki mi nie pokaze gotowego do podania znieczulenia.
dlatego mam taką skromną nadzieje, że mimo iż poród boli na pewno bardzo to nie jest podobny do bólu u dentysty bez znieczulenia hehe
W moim szpitalu też gazik zapodają i w zasadzie chciałabym z niego skorzystać, choć nie wiem jak będę się po nim czuć, ponoć niektórzy wymiotują po tym gazie i robi im się niedobrze no ale warto spróbować.