Zle ze mna... Nawet sie nie zajaknela GP o paracetamolu, musi byc powazny stan.;-) A konkretnie to wypytala o objawy, pomacala lape i stwierdzila ze to zapalenie sciegien, pewnie wysilkowe. Zapisala mi piguly na 2 tygodnie i zakazala cokolwiek podnosic z kubkiem herbaty wlacznie. Pokazalam na Karola raczkujacego po gabinecie, rozesmialam sie, ona tez brechnela smiechem i stwierdzila zebym przynajmniej sprobowala oszczedzac reka na ile sie da bo to podstawa - musi odpoczac. Spytalam czy nie wie o jakiej dobrej wypozyczalni wozkow widlowych i podnosnikow... Posmialysmy sie obie, a ja teraz kombinuje jak tu te reke oszczedzac... Utopia.