reklama

Otyłość w ciąży

reklama
boje się że lekarz będzie gadał o mojej wadze.. tak miałam przy porodzie z córką.. przed cc lekarz nade mną powiedział "oj spasła się pani" nie było to miłe..
 
gosianati, trzymam kciuki, żeby tak nie było. ja z moją wagą 120 na końcu ciąży spodziewałam się podobnych tekstów, a jedyne co usłyszałam to "u pani są nieco utrudnione warunki". i generalnie wszyscy byli bardzo mili:-) trzymam kciuki, żeby i u Ciebie tak było.
 
dzień dobry wszystkim :)

ja tylko na chwilkę wpadłam, zameldować że żyje i że z nami wszystko w porządku :)

od świąt byłam chora - zatoki... teraz pierwszy tydzień w pracy po przerwie plus sesja w szkole... mam niezły sajgon...

ale zaraz po mam zamiar odpocząć :)

a co u Was?
 
marcia, mogło się zdarzyć, że nie napisałam:/ byłam tak zawieszona, że nie do końca kontaktowałam, gdzie piszę:D <bo udzielam się w kilku tematach>. urodziłam 28.12.14 przez cc córę, Oleńkę - 4,6 kg:-) i generalnie śpiewać mi się chce, bo kończymy dziś 3ci tydzień, a ja zrzuciłam już 16 kg w stosunku do stanu sprzed porodu:-) <a w ciąży przytyłam tylko 7kg, więc jestem dodatkowe 9 na minusie!> co prawda nadal mnóóóóóóstwo do zrzucenia, ale to naprawdę pozytywny początek:-)
 
jak najbardziej miałam cukrzycę - i podobno dlatego taka duża <chociaż cukrzyca wyszła dopiero w ostatnim miesiącu, a już wcześniej Mała nie była taka mała;-) generalnie wyglądało to tak, że miałam się zgłosić do szpitala tydzień po terminie, żeby już sobie siedzieć na obserwacji, żeby mieć pod kontrolą tętno Olki itp., generalnie miałam czekać aż się akcja zacznie, a jak się nie zacznie, to mieli wywoływać. a tu pani dr będąca na dyżurze w dniu, kiedy mnie przyjmowali, mówi do mnie: "obiadu już pani nie je, za 6 godzin się tniemy". no to ja do niej, że chyba pacjentki pomyliła, bo ja mam naturalnie rodzić:D no i powiedziała mi, że ona nie weźmie odpowiedzialności za ewentualne komplikacje porodowe przy porodzie naturalnym, bo Mała sporo waży <a wtedy bieżące usg pokazywało niby odrobinkę ponad 4 kg> i jej zdaniem sporo za dużo jak na możliwości wyjścia bez komplikacji. urodzić bym może urodziła, ale jej zdaniem i ja, i Olka miałybyśmy potem problemy z dojściem do siebie. skonsultowałam się z moją gin i się zgodziłam na cc. i powiem Ci, że bardzo się cieszę, bo jak zobaczyłam Oluśkę, to stwierdziłam, że nie było szans, żeby ją naturalnie urodzić - fest baba, jak to określiła moja gin, wymiary miała naprawdę niezłe, a główkę - łohoho;-)
 
No to dobrze ze trafilas na konkretna ginke bo faktycznie moglo byc roznie, a jak dochodzisz do siebie po cc, rana sie nie babrze itd? Bo ja sie caly czas zastanawiam czy sie nie umowic na prywatna cc
 
reklama
Witam dziewczynki Was wieczornie .
Tagi moje gratulacje nich się córcia zdrowo chowa a Ty wracaj szybko do formy :-)tez bym tak chciała zrzucić 16 kg ale jeszcze za nim zajde w ciąze
Marcia test ciążowy wyszedł po raz drugi negatywnie:crazy:szkoda ale nic na tym swiat się nie konczy próbujemy dalej az nam się uda:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry