Cześć dziewczyny. Chyba nic nie będzie z naszego upragnionego bobasa. Od przedwczoraj bolal mnie jajnik prawy, czasami lewy zabolal( nigdy wcześniej tak nie miałam podczas owulacji). Wczoraj ból się nasilił więc postanowilam pojsc do ginekologa. Zbadała mnie i powiedziała, ze nie widzi żadnego pecherzyka ( takiego jak podczas owulacji). Powiedziała mi, ze owulacji mogło nie być , ale zobaczyła ten płyn w zatoce Douglasa, który w sumie powinien być po owulacji, ale nie powiedziała, czy owulacja była czy nie. Jak przyjechalam do domu i poszłam do toalety zobaczylam dużo białego śluzu ale takiego jak serek (teraz już nie mam tego śluzu). Wiem ze to świadczy o infekcji, ale przecież skoro byłam u niej na wizycie to raczej zobaczyłaby że jest infekcja. Teraz zastanawiam się, czy owulacje mogłam mieć szybciej czy wcale jej nie było.