Nasz
Ocipinek (ha,ha-najcięższy z naszych kwietniowych dzieciaczków

) też nas kilka razy osiczkał i czasem wszystko co było w pobliżu, zalezy gdzie siusiaczka skierował

I też sie zcwaniłam i położę go na przewijaku i najpierw z nim pogadam a potem dopiero przewijam. Jak byliśmy w zeszłym tyg u lekarza to zrobil kupkę przed samym wyjazem i trza było go przebierac i spóźniliśmy sie ciutke na wizytę. Ale widocznie tak miało być, bo jak by sie skupkał po drodze "to ja Cię kręcę".
Też wszędzie jeżdzimy z tobą ciuchów i pieluch i kosmetykow 8)
My używaliśmy Papmpersów, później spróbowaliśmy HUGGIS-ów, były oki, tylko bardzo szybko się skończyły

Teraz teście przywieźli jakies "no name", ale są za duze bo 3-6 kg i musimy jeszcze troche poczekac, bo wszystko wylatwało. Ale chcę spróbować HAppy. Tylko w tej hurtowni ciężko dostać MINI.
Zauważylam, ze Synuś robi już mniej kupek, i często purtoli
