Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
? ja na szczęście każdą minutę Świąt mam zapełnioną - łazimy po kominach więc to mi odpada...strasznie się cieszę...tak na serio to nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się gotować na Święta /no oprócz oczywistej pomocy;-)/.cieszę się że mam gdzie iść ale czasem jak pędzimy z gości do gości to najchętniej posiedziałabym w domu przed telewizorem
.
Jedziemy na święta do teściów - już jutro wyjeżdżamy wiec nawet sprzątanie generalne w domu mi odpada hehe. 
.A w tym roku będziemy mieli maraton - bo najpierw Wigilia u nas (będą moi rodzice, moja babcia ciotka i siostra), później ok.17 pędziemy do rodziców Jacka.W pierwszy dzień świąt do babci, później znowu do rodziców Jacka.I tylko drugi dzień będzie spokojniejszy 
.Darła się jak opętana (aż jedna kobieta co siedziała koło Jacka siostry zaczęła się modlić: I spraw Panie Boże aby to dziecko przestalo już płakać).Później zaczęła wędrówki po kościele, a wyglądała cudnie: bez czapki (bo ściągnęła), z rozpiętą kurtką...Próbowała się dostać do zachrystii.Jak coś było nie po jej myśli - wrzask.A na koniec mszy ksiądz zapytał przez mikrofon: Ciekaw jestem, które dziecko tak głośno płakało.Ale obciach, mówię wam.Może to i dobrze że musiałam jechać do szkoły 