reklama

parens rzeszów

Milena zależy raczej od nasienia partnera. Ten którego plemniki mają nieprawidłową budowę (tak jest u mojego m) lub słaby ruch postępowy przeważnie komórki kobiety są zapładniane docyplazmatycznie czyli ICSI. Natomiast kiedy nasienie jest ok to plemniki same poradzą sobie z zapłodnieniem komórki jajowej ( i to jest IVF) i nie ma potrzeby wstrzykiwać plemnika do komórki jajowej. A decyduje lekarz i ja mam zamiar bezdyskusyjnie się zdać na niego.:-) Lekarz ma doświadczenie i wie u kogo i która metoda ma szansę sukcesu. A my no cóż często poddajemy się sugestii różnych osób którym akurat się udało bądź nie udalo a przecież nikt nie zna przypadku danej pary dokładnie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie Kochane,

Odliczam godziny do transferu i tak się właśnie zastanawiam, czy się pomalować?:-) Na punkcję pytałam pielęgniarek nie ma potrzeby rezygnowania z normalnych kosmetyków, miałam lakier do paznokci, ale zrezygnowałam z makijażu - tak na wszelki wypadek;-) A dzisiaj to nie wiem, zrezygnowałam nawet z porannej kawy, bo tak sobie myślę, że mogłaby zaszkodzic:-)Eh, czego się nie robi dla NIUNI:-):-D:-D
 
milena ja jak byłam na wizycie w Bocianie na tej co lekarz dał mi już rozpiske z lekami do stymulacji, ja zapytałam się jakie będę miała ivf i dr powiedział że u nas zastosuje icsi bo klasyczne nie ma sensu w naszym wypadku powód- kiepskie nasienie, tak jak pisze rea lekarz po wywiadzie, obejrzeniu historii choroby sam zadecyduje,
sisi kochana o której masz transfer ? ja do transferu nie używałam wogle dezydorantu i perfum a tak to normalnie w makijażu poszłam, daj znać jak po transferze, jakie wytyczne dostałaś i co embriolog mówił, a ty dziś do domu wracasz ?
 
Artemide wybralam bo tak mi polecil dr.Tamek K jak sie dowiedział jakie mam amh ( a dokładnie polecil prof. Szamatowicza) ja porozmawialam z moja koleżanka ktora mieszka niedaleko Bialego i ptacuje w szpitalu i ona powiedziala ze prof. W jest bardzo chwalony w środowisku lekarzy. I tym sposobem zostala artemida :) ale jak juz tutaj popytalam dziewczyn to i ta i bocian sa na wysokim poziomie wiec nie ważne gdzie, wazne ze w Białymstoku :)
 
JUż w domku:-) Jak się cieszę

Katarina, czy TY jesteś wysoką brunetką? Rzeczywiście ruch bardzo duży WdziaŁam jak zaraz po mnie wchodziła taka dziewczyna na pobranie krwi, ale to musiałby być duży zbieg okoliczności, gdybym odnalazła Cię w tym tłumie:tak:

Co u mnie? Wszystko przebiegło gładko i bardzo sprawnie, trzeba czekać, długuuuuuugaśne 2 tygodnie do bety Embriolog mówił, że zarodek całkiem dobry, teraz tylko pytanie, czy będzie chciał zostać z nami...
 
Katarina, ja wyszłam z gabinetu w koszuli i rzeczywiście przed gabinetem stała dziewczyna z pielęgniarką:-) Więc pewnie to Ty byłaś
Zapomniałam Ci napisać - ja brałam ten antybiotyk i mój m tez - jednorazowo 4 tabletki, tak jak piszesz

Dziewczyny, czy po transferze wracałyście od razu do domu? Bo właśnie się naczytałam, że nie powinno się jechać w ten dzień tyle kilometrów, tzn. ze nie jest to zalecane? Napiszcie mi też czy piłyście kawę do dnia bety?:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry