Rea moja siostra mieszka w bloku obok mojego i często mnie prosi, żeby z nią i siostrzenicą iść na plac zabaw. Wytrzymuję tam góra pół godziny, bo się dziwnie czuje, jakbym tam nie pasowała i to jest jedynie miejsce, które mnie przygnębia;-)a pozatym to mi nie przeszkadza jak się wokół mnie rozmawia o dzieciach. Ja znowu mam potrzebę, żeby codziennie zobaczyć się z moją siostrzenicą, jakoś chwilowo wynagradza mi brak dziecka. Rea najbardziej mnie wkurza, jak mężczyźni przy mnie gadają, że jak mój mąż nie daje rady to oni mu pomogą....
nigdy nie widziałam tak zmieszanej osoby-bezcenne ale uśmialiśmy się