Wyszło szydło z worka!!!
Ale mam doła :-

-

-(
Nie jestem pewna na 100% ale sama nie wiem co o tym myslec!!!
Wiec, jak wieczie, staram sie Aisah przyzwyczajic do innych ludzi, tak jakos wyszło ze spotykam sie z afrykanczykami, chodze tam codziennie juz od jakiegos czasu i nie widze poprawy Aisah wisi na mnie i nie daje sie wziasc nikomu na ręce. Dzisiaj byłam rozmawiac z pewna kobieta (holenderka) o pracy , i ta babka wzieła Aisah na rece, mowie jej zeby sie nie wystraszyła jak mała zacznie jej ryczec, a tu nic cisza. Więc ja szczęsliwa, że w koncu sie przyzwyczajiła do innych, wracam do domu. Po jakims czesie przyszła, moja znajoma (afryka) ze swoja znajoma polka, pierwsze widziałam ja na oczy. Wzieła Aisah na rece i było OK, więc ja cała w skowronkach

Poszłysmy wszystkie razem, tam gdzie zawsze chodziłam, żeby miec pewnosc na 100% że jest OK. Cały czas tam zajmowała się nią ta polka, była cisza, wogóle nie wiedziałam że mam dziecko. Aż przyszedł brat (afryka) i widząc że Aisah dobrze sie bawi stwierdził, że może ona nie toleruje czarnych



Zrobiliśmy test, jedna z nich wziela ja od polki i co płacz jak zawszwe, oddała ja jej i cisza, ja nic nie musiałam ingerowac, pare osób prubowało ja wziąsc od tej dziewczyny, ciągle płacz. Ale mi się głupio zrobiło, bo to chyba prawda!!!



Już kiedyś była taka sytuacja, że na mieście kobieta (holenderka) wzieła ja na rece i była cisza, ale moj M stwierdził, ze przeciez tata jest czarny i go akceptuje normalnie, to pewnie nie to. Dzisiaj się przekonałam , że to prawda i jak dobrze pomysle to dużo było takich sytuacji, ale nie zwróciłam na to uwagi.
Więc dziewczyny co na ten temat myslicie, czy faktycznie moje dziecko jest rasistka???!!!

Czy tak jakos dzisiaj wyszło???