reklama

Paulinka 27tc 1100g 37cm

Mam nadzieję ze Twój urlop sie udał :-) Wałeczki fajne, pomyślę na razie z kasą krucho chociaż teściowa rzuciła kasą ale trzymamy na badania i wizyty prywatne u lekarza.
Waga dla przypomnienia wyjściowa ze szpitala 2805g a dziś po 2 tyg 3060g. Chyba nie jest źle?
Dałam Paulince pierwszy raz herbatkę koperkową Hippa i wciągnęła 20ml. Więcej nie dałam bo to godzinę przed jedzeniem było ale mleczko też zjadła :-)
Zmykam przespać się 2 godz do następnego karmienia.
 
reklama
U mojego Franka wyglądało to tak samo... Drgawki najpierw pojawiły się w czuwaniu, dopiero potem we śnie.
Porozmawiaj z lekarzem, zeby zlecili wykonanie luminalu w płynie. B precyzyjnie można go wtedy dawkować. Luminal to barbituran i najlepiej dostosować jak najmniejsze dawki dla dziecka i powolutku z nich schodzić. Przy czopkach nie ma możliwości aż tak precyzyjnego dawkowania.
Spytaj lekarza podczas rozmowy z nim czy Paulinka podczas całej hospitalizacji otrzymywała jakieś leki, których skutkiem jest pogotowie drgawkowe. U mojego Franuli drgawki okazały się w rezultacie skutkiem ubocznym leczenia. Pojawiły się pierwszy raz jakieś 2 miesiące i 7-10 dni po urodzeniu się Frania.
Bądź dobrej myśli..

Przypomniałam sobie o tych lekach co pisałaś i drgawkach. W wypisie mam takie leki: unasyn, biodacyna, sulperazon, meronem vancomycin, diflucan, tienam, ciprinol, luminal, cytrynian kofeiny, gasprid foxal, berodual, pulmicort, dicynone, dobutamina, dopamina, gardenal, morfina, perfalgan. Sporo tego, moze masz rację, drgawki po lekach... Poczekamy na badania, ale to dziwne, że mała ma drgawki jak ją karmię na rękach albo poklepuję do odbicia pomimo tego że bierze luminal. Teraz karmię ją na leżąco, nie krztusi się i nie drży wcina aż miło. Poczekamy zobaczymy.
 
urlop udany, dzięki. A wałeczki jakby pomyśleć to można samemu zrobic. Jakieś dwa nie za duże ręczniki, trochę rzepa żeby ustawić szrokość i wałeczki gotowe. A waga sliczna. Bardzo ładnie przybiera. a jeżeli chodzi o kase. becikowe odebrałaś? Może należa Ci się dwa. Zapytaj w MOPS-ie. Drui zależy od dochodu, pierwszy z tego co pamiętam dostawali wszyscy. No chyba, że cos się zmieniło. No i zasilek rodzinny. Grosze,ale zawsze coś.A może i pielęgnacyjny by się należal. trzeba by zapytać w zusie.
 
Właśnie tak robię kładę 2 ręczniki zwinięte w wałki na noc. Drugie becikowe nam nie przysługuje bo za duże dochody mamy. Tamto i z ubezpieczenia i jeszcze trochę poszło na dojazdy do Bytomia i Sosnowca i Katowic. W sumie ze 3 tysie poszło. Dobrze ze wyprawkę dostaliśmy od rodziny bo bylibyśmy ugotowani. Teraz jeszcze mam macierzyński, od września biorę cały urlop a potem chyba 60 dni na chore dziecko mi przysługuje. Jak załatwimy orzeczenie o niepełnosprawności to coś z mopsu się należy, namawiali nas przy okazji załatwiania becikowego, żebyśmy się starali, bo to zawsze na rehabilitację mozna wykorzystać. A dalej to nie wiem co zrobię, jak bedzie z Paulinką chciałam wrócić do pracy ale to zależy w jakim stanie będzie. Jak nie to zostaniemy z jedną pensją i kredytami do spłacania. :-(
 
Mając orzeczenie z opieki przysługiwać Ci będzie zasiłek pielęgnacyjny na niepełnosprawne dziecko, nie dużo ponad 500 zł ale tylko pod warunkiem że zrzekniesz się zatrudnienia na rzecz opieki nad Paulinką, więc będziesz musiała wybierac : albo pobyt w domu z Paulinką i kasa z opieki albo praca i nici z pomocy z opieki. Jest jeszcze dodatek na dziecko niepełnosprawne jakieś 150 zł to bez względu czy będziesz pracowała czy będziesz na zasiłku pielęgnacyjnym przysługuje Ci.
Tak że pomoc dla dzieci niepełnosprawnych w naszym kraju jest o kant tyłka rozczaś:wściekła/y:
 
Wiem Beti333 już czytałam na ten temat, to prawda pomocą to nie można nazwać, ledwie jałmużna. Ja mam taką pracę, że mogę sobie ustalić godziny, myślę, że kierowniczka poszłaby mi na rękę. Jacek pracuje w systemie 3 zmianowym, dopasowałabym tak, żeby pracować jak on jest w domu. Ale to jeszcze zobaczymy. moja firma moze mi przyznać zapomogę tylko muszę mieć orzeczenie, bo tak na ładne oczy to nie da rady. Parę groszy w kopercie by się przydało.
A u nas nieźle, mała zjada co 3 godz po 70ml a w nocy 50ml ale to zależy, bo nieraz i więcej. Tylko te wzdęcia ją męczą...
 
No właśnie, z kasa zawsze kiepsko i ciężko wybrać..dziecko czy praca. Jak się pracuje to zawsze jest szansa na jakąś dodatkowa kase jak się jest w domu to dopilnuje sie dziecka. No ale gdyby udalo Wam się dopasowac godziny pracy to byłby już sukces. ważne żeby malutka była zdrowa to najważniejsze. My walczyliśmy z brakiem kupek więc niewiele o wdęciach mogę doradzic. Koperek, masaż i brzuszkowanie. Może mleko podawaj na przegotowanej wodzie mineralnej bo kranówka może być za twarda?
 
W życiu nie dałabym na kranówce, nawet kąpię ja w butelkowanej ale za to ma piękną skórę :-)
Brak kupek też mamy, czopki daję jak już wyje od wyjścia ze szpitala sama zrobiła może 7 razy kupkę. Na brzuszku spędza chyba połowę dnia uwielbia tak spać, poza tym ćwiczy główkę :-) a i baczki wtedy odchodzą. Ale jak zaczyna jeść to wije się, odgazowuje z płaczem ja robię jej przerwę z 10 min i jak przysypia to na spiocha zjada wszystko. Zaczęła też po troszku pić herbatkę koperkową
i nawet jej smakuje :tak:
 
My dziś mieliśmy konsultację u rehabilitanta i poza stymulacją wczesnorozwojową, którą ciągne od wyjścia ze szpitala mamy dodatkowo ćwiczenia na piłce, masaż shantall, masaże raczek i stópek. Poza tym lekarz powiedział nam, że jak badał Paulinkę na patologii noworodka to miał wiele obaw o jej sprawność. A na dzień dzisiejszy dzieją się cuda, ocenił, że rozwija się dokładnie jak na swój wiek korygowany i że jej aktywność dobrze wróży. A ćwiczenia mamy po to aby ją wspomóc, choć od kiedy jesteśmy w domu to idealnie się rozwija. Dziś niewiele brakowała żeby złapała rączkami swoje stópki :tak: Waży już 3210g no i pomału wyrasta mi z najmniejszych ciuszków. :-)
Z jedzeniem nie mamy kłopotów, nawet Jacek ją nakarmi, bo je chętnie, tylko trochę ulewa ale to tak z raz lub dwa razy dziennie.
Tyle na dziś, jestem trochę niewyspana ale szczęśliwa. Dziękuję wszystkim którzy trzymali i trzymają dalej kciuki za moją żabkę i za wszystkie modlitwy bo wierzę, że dzięki temu moje dziecko daje radę i odwdzięcza się teraz wszystkim.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry