reklama

Paulinka 27tc 1100g 37cm

Rozumiemy Franiowa mamo, w padaniu na ryj jesteśmy mistrzynie :-D Ja powiedziałam ostatnio koleżance, że flaki sobie wypruję i nawet jak będę musiała żebrać to Paulinka będzie sprawna! Koniec kropka. Wy to rozumiecie, reszta mnie nie obchodzi ;-)
 
reklama
Rozumiem:) Ja tam wierzyłam, że dam rade sama do 10 mies ż Frania. Teraz *******ę wszystko:) Moge żebrać i pod kościołem:) Co za kraj.. Jezu, ide sie wykąpać, chwila dla mnie. Odpadam dziewczynki. Odezwę się. Jutro rano pędem do pedagoga a potem zaraz w auto i do Inst dr Masgutovej. Może pomogą? Spokojnej nocy
A.
 
Kari, ja dzis myslałam ze szlag mnie trafi, jak uslyszałam w przychodni od mamy z lkrzesła obok: A ile ma mies? A czy już chodzi?
Wyścigi kurcze????
Dobra kobiełki, idę. Spokojnego dnia jutro
pa
Aga
 
zebyscie wiedzialy moje drogie. ludzie sa ograniczeni, panuje niestety ten cholerny wiscig kto pierwszy ten lepszy. tylko ze to, ze jakies dziecko pozniej chodzi czy cokolwiek robi to znaczy ze jest gorsze? nie sadze. Mnie tez pytaja (zazwyczaj stare babska ale ostatnio tez mlode mamusie) czy chodzi, czemu nie sedzi itp. Zwyczajnie mowie ze to jeszcze nie jego czas. A niech sobie mysla co tam chca ;-) ich opinia mi wisi :-p
 
Wiecie co podczytuje Was jak zwykle i muszę napisać: po prostu dzielne z Was babki!!!!! wszytskie razem i każda z osobna!szcun!ja miałam z Alą mało problemów ale jako mama wcześniaka wiem co piszę i tym bardziej Was podziwiam.wcześniej chyba nie umiałabym tego do końca zrozumieć...prawda jest taka że wszystko jest dobrze dopóki jest dobrze.... człowiek nie docenia tego co ma dopóki tego nie straci.
noi jeszcze nie pisałam ale jestem zdumiona jak Paulinka sobie pięknie radzi:) takie wspaniałe postępy robi!!BRAWO!!!!trzymam za nia mocno kciuki! i codzień modlę się za nasze forumkowe wcześniaki żeby mogły kiedyś cieszyć się życiem jak każdy zdrowy człowiek!
 
Ostatnia edycja:
Ja jak mówię, że Paula ma pół roku to takie zdziwienie wywołuję... ktoś mi kiedyś powiedział "żartuje sobie pani?" . Nie jest to temat do żartów odpowiadam.
Mała dostała kropelki do noska, maść majerankową, aphtamil na pleśniawki i zwiększoną dawkę wit C. Zobaczymy, czy unikniemy antybiotyku:(
 
ludzie są czasem nieświadomi tego co niesie ze sobą bycie rodzicem wcześniaka,ale często są poprostu naprawdę wredni!jak chodziłam z małą na kontrole do naszej rehabilitantki to spotkałam tam taka mamę dziewczynki z rurką tracheo i innego rodzica- centrum rehabilitacji jest przy przedszkolu (ma wspólne wejście) który zaczepił ją i pytał: a co ona ma na szyi??? :-( pamiętam też jak Ala miała 7 mies i nie siedziała jeszcze sama i poszliśmy na wesele do rodziny mojego K a tam ktoś nas spotkał to najpierw się pytał jak mała a potem drugie pytanie czy siedzi już sama(jakby to jakaś kontrola była kurna mol??????i jakby faktycznie musiała na te 7 mies siedzieć) i na moją odpowiedź że nie : ooooooooooooooo jak to? a czemu?moja już siedziała jak miała niecałe pół roczku...i dalej: a staje w łóżeczku...i w kółko to samo. za dziesiątym razem jak mi się ktos zapytał czy siedzi to już mi się smiać chciało i powiedziałam:jasne, już dawno i jeszcze stoi w łóżeczku i wogóle!!

Powiem Ci mamo Pauliniki że jak czytam że Twoja córa ma pół roku urodzeniowego i się ciągnie do siadania to jestem zdumiona :) pozytywnie oczywiście. Ala była miesiąc przed terminem urodzona więc "starszy wcześniak" ale do siadania dopiero zaczęła cos powolutku się podciągać do siadania w tym wieku.i szło to jej bardzo opornie.wogóle późno zaczęła trzymać głowę, późno zaczęla podpierać się na rękach a potem u nas jakoś tak nagle zaskoczyło wszystko.myślałam że b. późno zacznie siedzieć a ona juz na 8 mies pieknie siedziała i schylała sie po zabawki,potem zaraz jakoś niedługo zaczęła wstawać w łożeczku i nagle bach- wszystkow krótkim czasie pełzanie, raczkowanie i chodzenie przy meblach to był okres może 3-4 tyg. teraz dwa dni temu skończyła 11 mies i tak sobie drepcze przy tych meblach i czekam na jej pierwsze samodzielne kroczki.
napisałam to bo nieraz dzieci sie tak rozwijają że długo długo nic a potem bach! tak było w naszym przypadku. nei wiadomo jaką nam mogą niespodziankę sprawić. i na serio nie mogę się nadziwić patrząc na wiek korygowany Twojej Pauli ile ta kruszyna ma w sobie siły że tak pięknie pędzi do przodu!!:tak:
 
reklama
Dorota- jeszcze troche poczekacie i Paulinka poniesie Wam obrączki do ołtarza:)

ja przy pierwszym dziecku tez jakos przejmowałam sie czy robi juz to i tamto...a teraz przy Artim podżyałam stres i modliłam się tylko,zeby było dobrze i jakoś nie miałam głowy do zastanawiania się czy już czas na to czy tamto...no i efekt był taki,że wprawdzie nie raczkował jak inne dzieci ale szybko zaczął chodzić..nie mówi za wiele ale sobie "podspiewuje" i widze,że jest bardzo muzykalny..i nawet jak broi za trzech to nie umiem sie na niego gniewać i boje się, że przez to strasznie go rozpieszcze...a teraz przymila się do nie skubany bo chce dostać kawałek czekolady....jak cos chce to potrafi się przymilic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry