reklama

Paulinka 27tc 1100g 37cm

reklama
to super MamoPaulinki! Jak mala zacznie miec wzbogacona dietke o owoce, warzywka, potem miesko itd to bedzie miala wiecej sily. Mi znajoma pediatra kazala dawac Adasiowi 2 razy dziennie miesko bo podobno wzmacnia. I czasem faktycznie dam mu i miesko w zupce jarzynowej i potem do obiadu. A u nas przelom w anemii u Adasia nastapil w chwili jak zaczelam mu dawac owoce i warzywa czyli jak mial 4mies. Anemia zniknela a meczylismy sie z nia od urodzenia, leki malo co dawaly, mial brac hemofer i dodatkowe witaminy do 7mies zycia ale pod koniec 4 mies lekarka zrobila wieeelkie oczy patrzac na wyniki i kazala odlozyc niepotrzebne juz te wszystkie tabletki.

I dobrze ze sie domaga smakowej kaszki ;-) za niedlugo bedziesz musiala jej pewnie zmienic smak bo jej sie znudzi. My musielismy co najmniej raz na miesiac zmienic, najlepiej smakowaly kaszka owoce lesne z nestle.
 
a ja nadal sie męcze z anemia małego.Najpierw żelazo, potem Ferrum lek, teraz kwas foliowy , do tego cały czas Cebion Multi i nic to nie daje...a owoce, warzywa i mięcho je juz dawno.
 
Felu, Franek też ciągle walczy z niedokrwistością:( Jesli chodzi o żelazo to proponuje Ci zmienić Ferrum lek (które jest żelazem III-wartościowym na zelazo II-warościowe. W Pl dostępny jest tylko Heofer, obrzydliwy w samku, ale w De mozna kupic FerroSanol. Rewelacja po prosty! Franek bierze 36 kropli/dziennie, co w przeliczeniu na Ferrum Lek daje jakies 6-6,5 ml. Przy tej ilości w życiu nie zrobiłby kupki, a po FerroSanol robi. To i poziom Fe zdecydowanie lepszy:)

Dorota, super ze katar Was w końcu opusci. Do Franka przyczepił się na amenta (jak to Natka drzewiej mawiała;-))
 
jak zwalczylas katar mamoPaulinki? odciaganiem? pytam na przyszlosc bo u nas odciaganie aspiratorem zawsze malo dziala ponadto jest bardzo traumatyczne dla Bąbla.
Natomiast ja sama z katarem zmagam sie juz ponad 2 tyg i nic. Az dziw ze tym razem Adasko sie nie zarazil.

Moj maluch bral hemofer na niedokrwistosc, do tego multum witamin ktorych nazw nie pamietam juz.
 
My na początku używaliśmy Nasivin Soft, rano i wieczorem po kropelce do noska, przez tydzień, później dawałam jej na noc po kropelce (chociaż podobno nie wolno dłużej jak tydzień dawać tych kropelek ;-)) to też tydzień. Oczywiście marimer do noska i odciąganie na bierząco :-) Po miesiącu przeszło, na szczęście glutki były przezroczyste i nie poszło dalej. A już się bałam, że się rozniesie i trafimy do szpitala pod tlen. Do tego lekarka przez tydzień kazała dawać małej 3x dziennie wit C po 5 kropli, w nastepnym tyg 2x po 5 kropli, teraz daję profilaktycznie 1x po 5 kropli.
A że ja miałam ropne zapalenie oskrzeli, to w masce na twarzy podchodziłam do małej, do karmienia też nakładałam i dezynfekowałam ręce zwykłym spirytusem. No i się nie zaraziła :-)
 
reklama
Wiesz Kari jak sobie przypomnę te 92 dni w szpitalach z małą, to na samą myśl o jakiejś chorobie wpadam w panikę, mdli mnie, jak złapała katar to codziennie sprawdzałam temperaturę, wydawało mi się że ma gorącą głowę... Jacek mówił, że schizuję, że przecież jest ok, tylko ręką sprawdził i mówił, ze nie ma gorączki... Ale ja mam stracha... dziś np. mala do tej godz zjadła tylko 140ml mleka i kilka łyzeczek kaszki:( Już tak się nie martwię że czasem nie ma apetytu, ale przez to nie wyszłyśmy na spacer na cmentarz do J taty, bo muszę z nią siedzieć i podkarmiać. Zła jestem na nią, marudzi, nie je, nie pije a jutro pewnie wszystko wróci do normy;)
Franiowa, u nas odpukać po Ferrum są kupki i to w ilości 4-5 dziennie :szok: więc jak nawet nam jeszcze bardziej zwiększą (teraz 2.5ml) to ja się ucieszę jak tych kupek będzie mniej ;-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry