reklama

Paulinka 27tc 1100g 37cm

Taaak, pewnie tak jest... Już się powoli z tym godzę... zwłaszcza jak z pozycji niedźwiadka próbuje stawać na głowie :baffled: nic mnie nie zdziwi w moim dziecku ;-)
Myslę, że wszystko co zje przerabia na tę energię, której ma aż w nadmiarze :-D
 
reklama
ale sie poryczalam jak przeczytalam o Paulince! Z calego serca Wam gratuluje i trzymam kciuki ciagle za Paulinke, ale jednocześnie patrze na moją Olke...Boze ja nie wiem kiedy, o ile wogole ona osiagnie chociaz polowe tego co Paulinka czy Franiu :(
 
Dorota, niedźwiadki sa taaaaaakie wazne:)

Marta...co ja mam ci pisac.. Jak Franek miał rok byliśmy jeszcze w ..(ech chciałam cos niecenzuralnego napisać). Musisz wierzyc ze sie uda, mieć przed oczami jakis krótkoterminowy cel..inaczej zwariujesz.. Najpierw dr Ł. Jej pytaj , do kogo masz dalej pójśc. To niesamowita kobieta. Pomoże ci. Zobaczysz. Trzymaj się kochana i nie daj się zwątpieniu, nawet jesli wydaje Ci sie, że dalej nie dasz rady..
 
Urwisek z tej Paulinki,ale zdolny urwisek ;)
A u nas? Wiki zaczyna robić to samo co Paulinka -podnosić się próbuję przy szczebelkach i rotuje stopy ;( a rehabilitantka mówi,że mam ją powstrzymywać..niby jak? mam ją odpychać i zniechęcać na przyszlosc czy ciągle brać na rece???
Dorotko czy kinesytaping wam pomaga???
Tak samo mowią o siadaniu .. nie mam jej sadzać,ale ona sama to robi !
Nie zrozumiem tych rehabilitantów.wiem,że chcą dobrze,wiem że Wiki ma jeszcze słaby kregosłup,ale wydaję mi się,że tak ją hamując to wszystko cofa się w rozwoju....
 
Ja myślę, że siadać możesz jej pozwolić. A ze staniem to my sobie średnio radziliśmy, w każdej wolnej chwili raczkowałam z małą na podłodze, jak chciała wstawać przy meblach to do parteru. Teraz sama rzadziej wstaje bo nauczyła się siedzieć bez podporki i ma frajdę, bo może dwiema rączkami bawić się. Plastrowanie chyba daje efekty+ to, że siedzi i odciąża stopę, zaczyna ją już ustawiać bardziej prawidłowo :tak: No ale codziennie ją ustawiam, po kilkanaście razy dziennie, nawet ostatnio na spacerze nie byłyśmy bo już mi szkoda czasu :zawstydzona/y: Tyle co do lekarza albo na rehabilitacje...
 
My też staramy się raczkować,choć mała jeszcze tego nie łapie-ustawi się ładnie,kolanka zgina,rączkami przebiera ,nogi jej się rozjeżdzają albo zaczyna bujać się na boki :-D
Dzięki za radę,też zaczniemy ustawiać stopki prawidłowo :-)
a co do Twojej poprzedniej wiadomości - Wiki też próbuję stawać na głowie,jakby chciała zrobić fikołka ;]
śwetne są te nasze szkraby ;)
a no i się pochwalimy : Wiki mówi pierwsze słowo "ada" -imię mojej siostry ;)
 
Dawno mnie tu nie było :zawstydzona/y:
Ciągle mi brak czasu, Paulinka jest tak absorbująca, że szok. Ostatnio zaczęła się puszczać i próbuje ustać sama, trzyma jedną rączką poręcz łóżka i chce chodzić do przodu (bo bokiem to śmiga jak perszing), a nie daj boże nasze ręce dorwie i chce dreptać. A wszystko dlatego, że zaczęłyśmy chodzić na plac zabaw, Paulinka z zazdrością patrzyła na biegające dzieciaki i wyłaziła mi z wózka, żeby tylko nie być gorszą. Na rehabilitacji nie chciała chodzić a tam szał, zaczepiała dzieci, podchodziła z moją pomocą i zagadywała po swojemu. zauważyłam, że jest bardzo śmiała, zaczepia pierwsza. I tylko ma łezki w oczach kiedy widzi jak dzieciarnia wbiega na zjeżdżalnie po schodkach i spadają w dół a ona tak nie umie, robi buzię w podkówkę i narzeka w swoim języku.
W domu mała zaczyna chodzić przy kanapie, wcześniej miała lęki i tylko raczkowała albo wstawała. Do tego staje w pozycji niedźwiadka i tak chodzi dookoła ławy (od 2 dni). Śmiesznie to wygląda ale cieszy mnie bardzo. Niestety mięśnie brzucha nadal tragicznie słabe, nie podciągnie się do siedzenia z pozycji leżącej a i nie ustoi długo, bo gnie ją do przodu. Jeszcze duzo czasu minie zanim pobiega jak inne dzieci ale to już pikuś ;-) Tylko jak jej to wytłumaczyć?
A psychicznie rozwija się tak, że nie wiem co to dalej bedzie ;-) Mądrala się z niej robi, pyskuje, jak coś zbroi i chce ja klepnąć po łapce (tak delikatnie ;-)) to chowa rączkę za siebie i robi słodkie minki, a potem jak odpuszczę to się rechocze. Krzyczy teraz tylko jak ma kupkę albo chce wyjść z łózka na podłogę. Duży sukces, bo wcześniej potrafiła krzyczeć całymi godzinami, teraz już spokojniej wyraża swoje potrzeby. Z mową tak sobie, bo mama dalej nie mówi, choć dziś na rehabilitacji pojedyncze ma udało się uzyskać, więc może już niedługo?
Je normalnie, z kupkami nie mamy problemu ale wymioty dalej się zdarzają i to pewnie będziemy wyjaśniać w CZD. I ostatnio mieliśmy kolejną infekcję z gorączką, zielony katar przez ponad 2 tyg, od 3 dni jest już ok. Do pediatry idziemy w tym tyg w końcu ją zważyć i zrobić badania bo 2 miechy bez żelaza jesteśmy. W środę ABR, mam nadzieję, że w końcu się uda go zrobić.
A najważniejsze, że mam wesołego łobuziaka, trochę niepokornego ale co tam. Byle do przodu :tak:
 
Dorota, cuuudowne wieści:)
Porozmawiaj z rehab o mięśniach brzucha, jak je wzmocnic, bo mała bedzie sie frustrowała, ze nie może ustać czy przejść wiekszej odległości. A tak swoją droga to zastanawia mnie ta dysproporca, w sumie mięsnie brzucha to jedna z pierwszych "rzeczy", na które rehab zwracają uwagę. Rozmawiałas z nimi o tym?
Dorota, nie przejmuj sie tłumaczeniem czegokolwiek aulince, zanim sie obejrzysz nie bedzie czego tłumaczyć. Zobaczysz:tak:
Mam pytanko do waszych testów psychologicznych - czy masz tam napisane na jaki miesiąc szacują rozwój małej? Czy jest jakas adnotacja typu "rozwój w wieku korygowanym" czy "rozwój w normie"?
Co do badań to tez jestem ciekawa jak u Frania wyjdą - zrobię mu morfologię, Fe i ferrytyne w CZD.
 
Agnieszko, oceniono ją odpowiednio na wiek korygowany... ale od tego czasu ciągle się rozwija, widzę jak dorośleje :-D
Np teraz się poryczała, bo kazałam jej jeść butlę na noc i usiadła koło mnie, zaczęła szlochać (od niedawna umie) i skarżyć się do mnie, prawie wyraźnie wyszło jej mama ;-) Mam czasem wrażenie, że rozumie każde moje słowo, może dlatego że gadam z nią jak z dorosłym :-D
A tak poważnie w opinii napisali, że w skali Brunet-Lezine korygowany iloraz rozwojowy wynosi 90, na co dr Łada powiedziała super. Wiem, że to jest przeciętna inteligencja, ale wciąż się rozwija i przez te 2 miesiące od testów różnice są widoczne. W opinii też mam napisane, że na najwyższym poziomie kształtują się umiejętnosci z zakresu motoryki większej, koordynacja wzrokowo-ruchowa też ok, najgorzej z koordynacją aparatu mowy i mało sprawny język.
Co do mięśni brzucha... no niestety Paulinka najbardziej nie lubi tych ćwiczeń, a także siadania z leżenia na boku, nienawidzi leżeć na plecach, masowana jest w pozycji siedzącej otoczona zabawkami do gryzienia. Próbujemy z nią walczyć ale sama wiesz, że jak dziecko płacze i spina się, nie dociera do niego zbyt wiele z tego co robimy. Wystarczy pozwolić jej wstać buzia choć załzawiona, to się cieszy.
dlatego rehabilitacja nasza w systemie 4 godz tyg zostaje jeszcze trochę, muszę przedłuzyć umowę z ośrodkiem na kolejne pół roku, bo nam się kończy w czerwcu.

Jeszcze o tym brzuchu, ona jest wiotka w osi i stąd problem ( na obwodzie wciąż jest wzmożone napięcie), pieknie pracuje karkiem i barkami ale to nie wystarczy :-(
 
reklama
Nareszcie nowe wieści !
cieszę się bardzo z postępów Paulinki i stwierdzam,że ona jeszcze nie raz Cię zadziwi,bo zacznie chodzić szybciej niż myślisz :-)
Wiki chodzi pomalutku bokiem przy meblach i zaczęła chodzić do przodu pomalutku przy pchaczu :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry